You are currently browsing the daily archive for grudzień 2nd, 2007.

Chinka Zhang Li Lin jest od dziś oficjalnie Miss World czyli najpiękniejszą kobietą na świecie. Nie będę się mądrzył: mi Azjatki się podobają. Szczególnie to z dużymi piersiami co wśród skośnookich nie jest niestety specjalnie częste.
[...] Więcej…

[...] Więcej…
Britney Spears zjawiła się w sklepie z luksusową bielizną około pierwszej po południu. Zaczęła oglądać asortyment i wybrała parę seksownych majteczek. Wzięła je do ręki i skierowała się do przymierzalni. Pracownicy sklepu zatrzymali wokalistkę i wyjaśnili, że musi kupić majtki bez mierzenia. Obsługa nigdy nie pozwala klientkom przymierzać bielizny ze względów higienicznych. Britney Spears była z tego bardzo niezadowolona.
Britney Spears najpierw próbowała przekonać sprzedawców, by pozwolili jej założyć majtki. Kiedy się nie zgodzili, wpadła w szał. Stojąc na środku sklepu, na oczach osłupiałych ekspedientek i klientów, zaczęła zdzierać z siebie ubranie. Zdjęła własną bieliznę i założyła na siebie jedną z par majtek wystawionych na sprzedaż. Członkowie personelu próbowali ją uspokoić, ale świadkowie opowiadają, że Britney Spears nie była w stanie się opamiętać:
Sprzedawcy byli zszokowani. Prosili Britney, że by przestała się rozbierać. Kiedy próbowali ją skłonić, żeby nie przebierała się publicznie, zaczęła na nich krzyczeć. Powiedziała: nie pozwoliliście mi zabrać tych majtek do przymierzalni, więc założę je tutaj!. Nic do niej nie docierało – to wyglądało jak rozmowa z dzieckiem.
Kiedy założyła te majtki, sprzedawcy powiedzieli jej, że skoro już to zrobiła, musi za nie zapłacić. Britney Spears zaczęła przewracać oczami, ale w końcu wyjęła kartę kredytową i zapłaciła. Ale to nie wszystko. Kiedy już wychodziła, podeszła do jednego z manekinów, ściągnęła mu z głowy perukę i wyszła. Zabrała ją bez płacenia…
To się nazywa jazda! Ale nie martwcie się – wkrótce pojawi się wideo z tego zdarzenia. Większość sklepów jest wyposażona w kamery…

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty…
Ponownie umówiliśmy się z dziewczętami z Ekonomika poznanymi na basenie. Tym razem chcemy pojechać wspólnie na dyskotekę do K. – pobliskiej wioski w której w każdy weekend można pobawić się przy muzyce.
Kasia, Natalia i Magda umówiły się ze mną i moimi dwoma kumplami – Pawłem i Kubą w tym samym miejscu gdzie poprzednio się rozstaliśmy. Padał śnieg. Kiedy przyszliśmy już na nas czekały – w ślicznych krótkich spódniczkach. Wyglądały super. Kilka minut zabrało nam dotarcie na dworzec autobusowy, kolejnych kilka czekaliśmy na autobus. Jedziemy. Dziewczyny śmieją się wesoło, ale cały czas spoglądają na siebie tajemniczo. Coś planują.
Szybko dojeżdżamy do K. i idziemy do dyskoteki. Jest już sporo ludzi. Dyskoteki tam mają tę zaletę, że po pierwsze jest dosyć cichy bar-restauracja w którym można porozmawiać oraz są szafki w których można za dwa złote zostawić na cały wieczór kurtki i inne rzeczy i nie martwić się o ich bezpieczeństwo. Bierzemy jedną szafkę na sześć osób, kurtki ledwo się mieszczą tym bardziej, że nasze znajome licealistki postanowiły przyjechać w ciepłych butach natomiast tańczyć w lekkich pantofelkach. Buty weszły, ale niemal na siłę. Idziemy do baru, zajmujemy stolik, zamawiamy talerz kanapek i napoje. Dziewczyny cały czas się chichrają i spoglądają znacząco na siebie. W końcu Paweł nie wytrzymuje i pyta: Co jest? Dziewczyny nie chcą nic powiedzieć. Paweł i Natalia idą zaraz na parkiet. Zapraszam Kasię – też idziemy. Trafiamy akurat na wolny taniec, tańczymy przytuleni. Kasia szepcze mi po dłuższej chwili, że powie mi o dlaczego dziewczyny się tak chichrają. Jestem ciekawy. Nastolatka mówi mi, że postanowiły przyjść na dyskotekę bez biustonoszy. Trochę nie dowierzam, ale po tym co się wtedy wydarzyło na pływalni – sam już nie wiem. Kasia odsuwa się trochę ode mnie, i odciąga swoją koszulkę tak, żebym mógł zajrzeć jej w dekolt. Rzeczywiście nie ma stanika! Zmienia się muzyka na trochę szybszą. Zaczynamy podskakiwać w jej rytm, ale ja nie mogę oderwać wzroku od jej podskakujących piersi. Cały taniec patrzę tam jej jakiś głupi napaleniec. Wracamy do stolika w barze. Po drodze pytam czy mogę powiedzieć Kubie i Pawłowi. Kiwa głową, że tak. Kiedy przychodzimy zastajemy Kubę w objęciach z Magdą. Karmią się nawzajem kanapkami. Mówię kumplowi, że dziewczyny przyszły bez biustonoszy. Kuba nie wierzy. Magda odciąga swoją bluzeczkę i pozwala Kubie zajrzeć w swój dekolt. Zobaczyć wzrok zaskoczonego Kuby – bezcenne!
Wracają Paweł i Natalia. Paweł już wie. Natalia mu pokazała. Atmosfera robi się trochę naelektryzowana. Kuba idzie zatańczyć z Magdą. Zostajemy we czworo i rozmawiamy a raczej przekomarzamy się z dziewczętami. Natalia zabiera mnie na parkiet. Tańczymy. Czuje pod jej koszulką jej sterczące sutki. Nastolatka ociera się o mnie. Ale jazda. Obok bawią się Magda z Kubą. Wymieniamy się dziewczynami. Znów tańczymy. Co jakiś czas wracamy do stolika, pijemy napoje, trochę piwa pod stołem, ale nic wielkiego. Trwa to kilka godzin. Cały czas jesteśmy podjadani, że nasze dziewczyny są bez biustonoszy.
W czasie zabawy jakoś nie układają się nam pary. Tańczymy na zmianę ze wszystkimi dziewczynami. Robi się pierwsza w nocy. Powoli czas się zbierać, bo ucieknie ostatni autobus. Ubieramy się, dziewczyny zmieniają buty i wychodzimy na przystanek autobusowy. Nadal pada śnieg. Bardzo zmęczeni, weseli czekamy na autobus. W końcu przyjeżdża. Pakujemy się do środka. Większość miejsc jest zajęta więc dziewczęta pakują się na nasze kolana. Przytulone, gorące, trochę już senne. Droga jest pełna wybojów i dołków w asfalcie więc co chwila nastolatki podskakują na naszych kolanach. Tak docieramy do miasta. Odprowadzamy dziewczyny do domu – znów następuje seria buziaków i całusów dla każdego z nas. Wracam do domu grubo po drugiej – zmęczony jak mało kiedy. Prawie od razu zasypiam.





Ostatnio skomentowane