
Ledwo wczoraj zasugerowałem dziewczętom z zespołu Queens żeby zamiast poprzestawać na półśrodkach i przebierać się za zakonnice urządziły na scenie zamiast koncertu jakąś orgię z udziałem publiczności to na pewno zainteresują sobą świat, a tutaj okazuje się, że z podobnych raz skorzystała Justyna Steczkowska. Raczej nie sądzę, żeby moich – stawiałbym raczej ba jej przyjaciela i doradcę do spraw stylu Tomasza Jacyków znanego głównie z niewybrednych komentarzy, bezguścia we własnym ubiorze, zepsutych zębów i bywania w lokalach dla homoseksualistów. Co prawda Justyna Steczkowska nie urządziła orgii na scenie, ale pokazała się na niej bez majtek prezentując publiczności to, co większość dziewczyn i kobiet zwykło prezentować jedynie swoim wybrankom. Więc każdy, kto był na tej imprezie mógł zajrzeć Steczkowskiej pod spódnicę i obejrzeć sobie jej krocze.

A ja sobie tak dziś pomyślałem, że ekshibicjonizm przypisywany głównie mężczyznom (w stereotypowym ujęciu to przecież facet z rozpostartym płaszczem straszący nocą kobiety po parkach – po co one tam nocą chodzą?) dotyka chyba raczej częściej kobiety. Tyle, że one mają więcej okazji do pokazania się nago – ot, choćby mogą zatrudnić się w jakimś klubie ze striptizem albo opublikować swoje zdjęcia w jakimś kolorowym czasopiśmie specjalizującym się w tej tematyce. A co ma zrobić mężczyzna-ekshibicjonista? Zapotrzebowanie na męski striptiz jest raczej niewielkie więc pozostaje jedynie wizyta w parku nocą.





25 comments
Comments feed for this article
18 grudzień 2007 @ 5:51 pm
veyner
Jeżeli piszesz takie tematy to albo lecisz pod publiczkę, albo nie wiesz co jest naprawdę ważne. Nie obchodzi mnie czy Steczkowska założyła dziś majtki, a tym bardziej jakiego koloru one są… niedługo będziemy tylko o tym czytali w Polskim internecie.
Steczkowską stać na majtki i jeżeli ich nie założyła to na pewno miała jakiś powód- zdobycie rozgłosu. Informując nas o jej majtkach chwalisz jej pomysł darmowej, autoreklamy. Pomyśl.
pozdrawiam, piotr
18 grudzień 2007 @ 6:48 pm
Licealista
>veyner
Jak nie chcesz czytać o Steczkowskiej i jej majtkach – to nie czytaj. Przymusu tutaj żadnego nie ma. Dla mnie jej majtki są baaardzooo ważne. Jak następnym razem ich nie założy toteż o tym napiszę. I dam zdjęcie. Albo nawet dwa zdjęcia. Z tyłu i z przodu. A jak Ci się nie podoba zawartość polskiego internetu to polecam rosyjski, chiński albo, czy ja wiem, tadżycki i kenijski? Tam na pewno nie ma nic o majtkach Steczkowskiej. Ba, tam nawet pewnie nic nie ma o niej samej!
Pewnie, że chwalę jej pomysł. Dla mnie to ona powinna występować całkiem nago. To by dopiero był koncert!
Równiez pozdrawiam…
18 grudzień 2007 @ 7:04 pm
Dziewczyny z orkiestry « Moje Liceum - Pamiętnik licealisty
[...] internet, Justna Steczkowska, koncert, majtki, orkiestra, piersi, Steczkowska Niedawno pisałem o koncercie Justyny Steczkowskiej która wystąpiła na scenie bez majtek i która dziś tłumaczy [...]
19 grudzień 2007 @ 8:06 pm
Justyna Steczkowska i jej majtki « Moje Liceum - Pamiętnik licealisty
[...] Warszawa, wokalistka, zakupy, zdjęcie Wokalistka Justyna Steczkowska tak przejęła się posądzeniem, że nie nosi bielizny, że zaprosiła fotoreporterów i dziennikarzy tabloidu Fakt do sklepu z [...]
20 grudzień 2007 @ 10:53 pm
Nagie piersi Justyny Steczkowskiej « Moje Liceum - Pamiętnik licealisty
[...] coś wszyscy interesują się majtkami Justyny Steczkowskiej, najpierw z powodu rzekomego pokazania się przez wokalistkę z gołym kroczem na koncercie, a potem wizyty w sklepie z bielizną sprzedaną do bulwarówek. Nie wiem, czy to wpływ [...]
30 grudzień 2007 @ 10:14 pm
sumiczka
Veyner, po pierwsze, jesteś Zbyt pewny siebie (gadałam z nim na gg-.-) Po drugie nie wymądrzaj się tak, bo masz tyle lat co Licealista -.- Po trzecie nie chcesz o tym czytać to nie czytaj! I już!!
9 styczeń 2008 @ 5:29 pm
Za co kochamy Gosię Andrzejewicz??? « Moje Liceum - Pamiętnik licealisty
[...] Dobrze, że chociaż założyła czarne majteczki do tej sukienki, a nie jak Justyna Steczkowska uhmmm… cieliste. Dobra, nie będę się mądrzył. Jestem w takim wieku, że każda młoda [...]
25 luty 2008 @ 3:49 pm
Wotan
Z tym zdjęciem Steczkowskiej to jakiś fotomontaż!!! Zobaczcie na wyraźny cień z lewej strony. Najistotniejsze miejsce powinno być ciemne.
25 luty 2008 @ 3:52 pm
Licealista
Reflektor punktowy, żaden fotomontaż. Ja tam żadnych niewłaściwych cieni nie widzę.
Pozdrawiam!
25 luty 2008 @ 4:00 pm
Wotan
Punktowy? Dokładnie i tylko między nogi? Przecież cień bardzo wyraźnie pokazuje, że oświetlona jest gdzieś z góry od prawej strony.
25 luty 2008 @ 4:04 pm
Licealista
Tak. Z lampy błyskowej w aparacie. A cień za Steczkowską jest z normalnego oświetlenia sceny. Nikt nie podważał autentyczności zdjęcia, nawet sama Justyna Steczkowska. Tłumaczyła sie tymi nieszczęsnymi cielistymi majtkami, ale nie fotomontażem.
25 luty 2008 @ 4:32 pm
Wotan
Wiem co mówiła Justyna i to może być prawda, ale jednak ktoś musiał coś trochę podrobić to zdjęcie. Też myślałem o l. błyskowej, ale ona tym bardziej nie działa tak wybiórczo, żeby zostawić zaciemnioną prawą stronę jej prawego uda, nie rozświetlić zacienionego fragmentu za ręką z mikrofonem, a skupić światło tylko na wybranym fragmencie. Zresztą cień na lewym udzie też jest, tylko nagle się urywa. Widzę dwie możliwości: albo ktoś “poprawił” to zdjęcie, albo faktycznie widzimy tam fragment majtek wykonanych z materiału który nienaturalnie mocno odbija światło. Gdyby to był fragment ciała, nawet jasny, to powinien być tak samo rozświetlony jak fragment ciała za ręką z mikrofonem, czyli pozostał by ciemny. Tak, że nie wydaje mi się aby to zdjęcie można by traktować jako dowód. Pozdrawiam.
25 luty 2008 @ 4:38 pm
Licealista
No, to zrobiłeś całą analizę światłologiczną – a i tak wychodzi na to, że na dwoje babka wróżyła… Zauważ, że na brzuchu Steczkowskiej też jest taka dość duża plama odbijającego się światła.
Również pozdrawiam
25 luty 2008 @ 5:04 pm
Wotan
Myślałem o tym wcześniej, zanim napisałem. O brzuchu, dekolcie, ale to są miejsca do których ma prawo dochodzić światło właśnie z punktowego reflektora (spota) tylko, w/g cieni na podłodze, prawym udzie i cienia mikrofonu ten spot jest trochę na prawo i w górze. Z resztą dla mnie Justyna mogła by występować jak chce. Dzielę się moimi spostrzeżeniami dlatego, aby przestrzec przed zbyt pochopnym “łykaniem” wszystkiego co ktoś nam poda. Pozdro.
25 luty 2008 @ 5:10 pm
Licealista
Ja tam byłbym najbardziej zadowolony gdyby występowała całkiem nago. Wtedy nie byłoby tych wszystkich komentarzy i wątpliwości co do tego, czy miała majtki na koncercie czy też ich nie miała.
Na pewno też wówczas miałaby więcej widzów na swoich koncertach.
Również pozdrawiam!
25 luty 2008 @ 6:05 pm
Wotan
Wiesz, myślę że całkowita nagość ma w sobie mniej erotyzmu niż nagość umiejętnie przesłonięta – znane to już jest od dawna – stąd “Taniec siedmiu zasłon” w wykonaniu Salome.
25 luty 2008 @ 6:13 pm
Licealista
Ha! Striptiz zawsze był dobrym pomysłem na występ sceniczny ;)
25 luty 2008 @ 6:28 pm
Wotan
Ha!ha!Mam nadzieję,że Justyna to przeczyta i weźmie to sobie do serca!!!
25 luty 2008 @ 6:30 pm
Licealista
Ja też!
25 luty 2008 @ 6:52 pm
Wotan
Na razie! Miło się rozmawiało, ale muszę zajrzeć teraz, co się dzieje na Wall Street. Dziękuję i pozdrawiam!
25 luty 2008 @ 8:04 pm
Licealista
Również było mi przyjemnie. Zapraszam częściej…
25 lipiec 2008 @ 2:18 pm
Naga Justyna Steczkowska « Seks w Liceum (Moje Liceum 2.0)
[...] że już nie wystarczą jej półprzeźroczyste sukienki, brak biustonosza czy majteczki w cielistym kolorze. Tym razem Justyna Steczkowska poszła na całość i dlatego Super Express mógł dziś [...]
27 lipiec 2008 @ 8:25 pm
Znów w rankingu… « Seks w Liceum (Moje Liceum 2.0)
[...] oglądać Justynę Steczkowską bez bielizny, ale cieszy jednocześnie. Bo chcą ją oglądać na moim blogu. I dzięki temu codziennie mam tam obecnie 5.000-6.000 [...]
26 wrzesień 2008 @ 10:06 pm
adam
super
22 październik 2008 @ 10:23 am
~~Asia
Licealisto! Po twoich wypowiedziach “widać”, że musisz się jeszcze trochę uczyć. Czy ty wiesz co to znaczy “cieliste majtki”? To znaczy, że są w kolorze ciała, więc Justyna dokładnie mówiła, że miała majtki i wcale nie tłumaczyła się z tego, że ich nie miała(co jej zarzuciłeś), wprost przeciwnie, dawała do zrozumienia, że zawsze zakłada majtki ale (zgodnie z zasadami elegancji) właściwie je dobiera. Chodzi o to, że u dobrze ubranej kobiety bielizna nie powinna przebijać spod ubrania, więc trzeba wiedzieć kiedy jaki kolor i fason ubrać. Poza tym szkoda, że nie widziałeś zdjęć, z tego samego koncertu(i też zrobionych w czasie kiedy siedziała na scenie), które zamieścił w internecie jeden z fanów Justyny, na których wyraźnie widać, że Justyna ma majtki. Zdjęcie jest więc fotomontarzem. Dziś zrobić coś takiego, to żaden problem.
Mając na względzie, że Steczkowska jest również matką, rozpowszechnianie takich plotek jest wg mnie niestosowne. Drugim razem więc, zanim zaczniesz kogoś “oczerniać”, zamiast wierzyć łatwo plotkarskim portalom, dowiedz się jaka jest prawda, bo w przeciwnym razie wychodzisz też na plotkarza.
Bardziej zgadzam się z Wotanem.