You are currently browsing the daily archive for luty 6th, 2008.

Przegapiłbym ten artykulik z Pudelka, bo jakoś średnio interesuje mnie kariera Radosława Radzia Majdana, ale przegapić nie pozwoliło mi maleńkie słówko orgia. A więc:

Jak się bawili szczecińscy piłkarze
Świat polskiego futbolu jest jeszcze bardziej grzeszny niż nasz rodzimy showbiznes. Życie niektórych znanych piłkarzy to pasmo niekończących się imprez, morze alkoholu i setki kolejnych zaliczanych dziewczyn. Ciekawe są historie z życia zawodników szczecińskiej Pogoni, którzy pozostają w polu naszego zainteresowania, od kiedy Doda związała się z byłym bramkarzem tego klubu, Radosławem Majdanem.
Pracowałam jako barmanka w jednym z pubów, gdzie często pojawiali się zawodnicy Pogoni, zazwyczaj na tzw. “darmówki”, które fundował im nasz szef – wspomina nasza informatorka. Za starych, dobrych czasów, kiedy Pogoń była jeszcze wysoko w tabeli, a zawodnikom zarabiało się dobrze, orgie z prostytutkami oraz libacje alkoholowe były na porządku dziennym. I nie miało wtedy znaczenia, czy któryś chłopak ma dziewczynę, narzeczoną, czy nawet żonę. Były imprezy z wymianą partnerek i grupowy seks z przygodnie poznanymi 18-latkami, które leciały na znane nazwiska. Wielu zawodników było częstymi gośćmi agencji towarzyskich. Poza tym, środowisko piłkarskie w Szczecinie jest dość patologiczne – wielu piłkarzy to alkoholicy, którzy przepijają zarobione pieniądze. Miała też miejsce sytuacja, kiedy dwóch piłkarzy zaproponowało trójkąt narzeczonej mojego kolegi, a kiedy nie zgodziła się, nakapowali mu, że jest “opryskliwą dziwką i daje innym”.
Dobrze wiedzieć, w jakim środowisku kształtował się były mąż Rabczewskiej.

No, ładnie ładnie… Ciekawe czy po wszystkich tych aferach łapówkarskich będziemy w ogóle mieli jakiekolwiek zespoły piłkarskie w pierwszej i drugiej lidze, bo zanosi się na to, że jednak nie. Skoro najbardziej popularnym zawodnikiem jest Radosław Majdan – piłkarz drugoligowej Pogoni Szczecin to ja piłce nożnej w Polsce nie wróżę powodzenia…

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Do wniosku, że niektórzy żeby zacząć ćwiczyć potrzebują terapii szokowej, doszli autorzy kampanii reklamowej amerykańskiej sieci fitness klubów Equinox, którzy reklamują zdrowy tryb życia kontrowersyjnymi i przesyconymi zmysłowym erotyzmem fotografiami. Na jednym ze zdjęć użytych w kampanii reklamowej możemy zobaczyć zakonnice szkicujące nagiego chłopaka. Swoje głębokie oburzenie tymi reklamami wyraził już Kościół Katolicki a tymczasem przedstawiciele klubu fitness tłumaczą się, że wcale nie zamierzali siać zgorszenia, a jedynie unaocznić ludziom, jak wygląda ludzkie ciało poddane zabiegom w ich placówce. No to ja teraz czekam na zakonników szkicujących jakieś śliczne dziewczyny… Niewątpliwie historia sztuki religijnej aż ocieka od rozbieranych scenek choć bez wątpienia najbardziej znanym obrazem religijnym będącym jednocześnie aktem jest Upadła Madonna z wielkim cycem pędzla van Klompfa

Zakonnice i nagi chłopak

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Ostatnio w moim życiu nic się nie dzieje – kilka ostatnich dni jeden za drugim przepłynęły bez żadnych oznak indywidualności. Jakbym nie patrzył w kalendarz to równie dobrze dziś mógłby być poniedziałek jak środa. Mój przyjaciel Paweł zajęty jest dokumentnie dopieszczaniem Kasi i nic innego nie potrafi go zająć – dziwić się nie dziwię, bo trudno się dziwić zauroczeniu taką dziewczyną. Tyle, że czuję się zaniedbywany… ha! piszę, jakbym był jakąś panną na wydaniu. Cóż – Pawłowi ani Kasi nie żałuję – niech im idzie na zdrowie. Chyba podobają im się te wspólne igraszki, bo jak Pawła w szkolę widuję to wesoły jak pijak, który wpadł do kadzi z wódką. Wyeleganciał się też ostatnio. Dotąd jakoś nie chciało mu się zwracać uwagi na garderobę, a przy Kasi zaczął chodzić codziennie w koszuli, buciki wyczyszczone do połysku (nie żadne tam adidaski jak dotychczas tylko czarne pantofle!), wygląda jak szczur na otwarciu kanału! Kasia też wyładniała przy nim, uśmiech jej z buzi nie schodzi… ech! zakochani!
Kuba swoje zmartwienia z Andżeliką (a głównie z jej matką) przeżywa po swojemu. Czyli nic nie mówi i udaje, że wszystko jest ok. Widzę doskonale, że nie jest, ale nie będę mu się w prywatne życie z butami pakował. Jak będzie potrzebował pomocy, to wiem, że przyjdzie i powie. Albo do mnie, albo do Pawła. I wtedy się zrobi co będzie trzeba. A na razie musi być jak jest, żeby tylko gorzej nie było. Z tego co się domyślam pomiędzy wierszami – dzwonią do siebie nocami (chwalić Pana, matka i ojciec Andżeliki mają twardy sen i nie wykazują ochoty do szwendania się po mieszkaniu po nocy) i na razie tym się zadowalają. Długo tak nie może potrwać i trzeba będzie coś z tym zrobić, ale na razie nikt nie wie co. Dzień w dzień Andżelika jest przyprowadzana do szkoły i odprowadzana z niej do domu przez matkę – niemal za rękę. Wygląda to komicznie, ale nikomu nie jest do śmiechu. Cała klasa dziewczynie współczuje. Nawet moim, pożal się Boże, klasowym kolegom przestało już wydawać się to śmieszne. Andżelika nic nie mówi i znosi to wszystko ze spokojem. Wiem, że się po prostu boi sprzeciwić matce. W czymkolwiek. Nie rozmawiam z nią na przerwach, bo chcę, żeby ona i Kuba mieli dla siebie więcej czasu. Pozwoliłem sobie tylko wysłać jej kilka SMS-ów z zapewnieniami, że cieszy mnie to, że są razem i że jakby potrzebowała jakiejś pomocy to zawsze może na mnie liczyć. Trochę truizmy i banały, ale chyba się ucieszyła.
A i u mnie nic nowego – Justyna nadal zajęta jest sobą i udaje, że nie istnieje. Dostałem wprawdzie od niej kilka wiadomości, ale trochę to wszystko jakieś puste. Kompletnie nie wiem jak to traktować… nawet tak naprawdę nie chcę o tym myśleć. Za bardzo jest to przygnębiające.
Kuba przez kilka ostatnich dni zajmuje się głównie wynajdywaniem sobie zajęć i nie za bardzo ma ochotę kogokolwiek oglądać (Pawłowi zajęcia wymyśla Kasia). Chyba też po to by nie myśleć o Andżelice tak jak ja staram się nie myśleć o Justynie. Od jakiegoś czasu uczy się jidysz – na razie idzie mu to opornie, bo chyba nie ma talentu do języków obcych, ale niewątpliwie zapał z jakim wkuwa żydowski nie pójdzie na marne. W tej chwili jest już w stanie sklecić od biedy jakąś dłuższą wypowiedź. Trudno mi powiedzieć, czy jakiś Żyd by go zrozumiał, bo z żydowskiego szwargotu u mnie tylko aj waj! i ferfał di klaczkies mit di gance pestrojkies! jakoś tam się w głowie zadomowiło, ale nie wątpię, że prędzej czy później się nauczy.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Okazuje się, że ta sprawa z seksem czternastolatki i piętnastolatka w opolskiej dyskotece Protector z nagraniem przez ochroniarzy to nie pierwsza taka aferka w Opolu:

Molestowanie w szkolnej toalecie

Szkolne toalety są coraz częściej miejscem seksualnych ekscesów.
W jednym z gimnazjów w Opolu dwaj chłopcy w trakcie przerwy między lekcjami wciągnęli do toalety dziewczynkę. Tam zaczęli j obmacywać w miejscach intymnych. Dziewczynka poskarżyła się rodzicom, a ci zawiadomili policję.
Do opolskiej komendy dociera coraz więcej informacji o przemocy seksualnej wśród nastolatków. W ostatnich dniach wpłynęły dwa takie zawiadomienia.
W jednej ze szkół na terenie gminy Prószków, koleżanki dziewczyny wykorzystanej seksualnie przez starszego kolegę, opowiedziały o zdarzeniu szkolnemu psychologowi. Ten powiadomił o tym policję.
- Wcześniej nie mieliśmy takiego nasilenia tego typu spraw co teraz. Zajmujemy się każdym takim sygnałem i wszczynamy postępowania – powiedział nam Sławomir Szorc, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Sprawy, które z pozoru mogą wyglądać na niewinne młodzieńcze wybryki, kodeks karny traktuje bardzo poważnie. Artykuł 200 paragraf 1 mówi o tym, że każdy kto doprowadza osobę małoletnią poniżej 15. roku życia do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej podlega karze pozbawienia od roku do 10 lat.
Prawo nastoletnich sprawców wcale nie traktuje ulgowo. Wiek ma drugorzędne znaczenie. Jeśli napastnikiem jest nieletni chłopak to również podlega on odpowiedzialności karnej. Nieważne, że napastował rówieśniczkę. Nie będzie stawał przed sądem karnym, ale przed sądem dla nieletnich. Wybryk może się dla niego skończyć pobytem w poprawczaku.
To o czym wie policja, to z pewnością niewielka część groźnego zjawiska. Ilu dziewczynek dotknęło molestowanie w szkolnej ubikacji, tego nigdy nie uda się policzyć.
W ostatnich latach i tak udało się przełamać tabu. Skrzywdzone dziewczynki nie potrafią się otworzyć przed rodzicami, ale zdarza się, że o swoich kłopotach opowiadają szkolnemu psychologowi czy pedagogowi.
- Takie sprawy muszą zgłaszać nam rodzice bądź szkolni pedagodzy, ponieważ same pokrzywdzone nie mają jeszcze osobowości prawnej – tłumaczy Sławomir Szorc.
Ścigają wybryki
Piotr Pośpiech,
seksuolog z Opola
To zjawisko istniało zawsze, tam gdzie stykają się dwie płci, zwłaszcza w młodym wieku. Jednak w ciągu ostatnich 8-10 lat, częstotliwość tych aktów i ich siła znacznie wzrosła. Dawniej nikt nie ścigał podobnych przypadków biorąc je za młodzieńcze wybryki. Teraz zwiększyła się nasza świadomość i rodzice coraz częściej domagają się ścigania sprawców. Tych spraw nie zamiata się już pod dywan. Nikt nie chowa głowy w piasek. Młodzież musi rozładowywać swoje napięcie seksualne, a gdzie to najłatwiej zrobić, jak nie w szkole, gdzie można znaleźć słabszą koleżankę.

W Opolu, w mieszkaniu przy ul. Budowlanych chłopak spotykał się z dziewczyną. Byli dobrymi znajomymi. Pewnego dnia zaczęli się zbliżać do siebie. Chłopaka poniosło i posunął się za daleko, mimo, że dziewczyna się na to nie zgadzała. O wszystkim opowiedziała rodzicom, a ci powiadomili policję.
Opolscy mundurowi znają znacznie bardziej drastyczne przykłady seksualnej przemocy wśród osób niepełnoletnich.
- Od początku tego roku zanotowaliśmy trzy przypadki, w których nieletni chłopcy byli sprawcami gwałtów. Ofiarami były ich rówieśniczki – opowiada Sławomir Szorc z KMP Opole.
Wiek gimnazjalny, czyli 13-16 lat, to czas w którym wzrasta zainteresowanie płcią przeciwną. Napięcie seksualne młodzież rozładowuje także w sposób niezgodny z prawem. Zjawisko obmacywania w szkolnych ubikacjach jest znane od wielu lat, jednak dopiero w ostatnim czasie przybrało ono takie rozmiary, że musi się nim zajmować policja.
Na zmianę obyczajów wpływ ma m.in łatwość w dostępie do pornografii.
- Internet, wypożyczalnie DVD, czy różne komputerowe gry. Pół biedy jeśli dla kogoś jest to dodatek dla normalnego funkcjonowania. Gorzej jeśli przenosi go do życia- mówi Piotr Pośpiech, opolski seksuolog.
Nastolatki często malują się i ubierają wyzywająco, a ich rówieśnicy nie wytrzymują napięcia. – Dziewczyny często prowokują strojem. Walczymy z gołymi brzuchami. Dobrym rozwiązaniem okazują się mundurki – powiedziała Gazecie Opolskiej Małgorzata Ludwikowska, dyrektor gimnazjum nr 3 w Opolu.
Małgorzata Krzemieniecka-Duraj, wicedyrektor gimnazjum nr 1 w Nysie zapewnia, że w jej szkole nie ma problemu seksualnej przemocy.
- Zdarza się agresja słowna, bójki czy przepychanie, ale to nie ma żadnego podłoża seksualnego – mówi. – Przynajmniej żaden z uczniów do tej pory nam tego nie zgłosił.
Zaznacza, że z problemami gołych brzuchów, głębokich dekoltów czy wyzywających makijaży poradzono sobie.
- Problem ograniczyły mundurki. U nas uczennice noszą kamizelki, które skutecznie zasłaniają brzuchy – przyznaje Małgorzata Krzemieniecka-Duraj. – Makijaże się zdarzają, ale są delikatne. Jeśli któraś z dziewczyn pomaluje się zbyt wyzywająco, to zaraz każemy jej iść to zmyć.

Swoją drogą jakim trzeba być bęcwałem, żeby próbować siłą zaciągnąć dziewczynę do łazienki i wkładać jej łapy w majtki. Nie lepiej już po dobroci? Z mojego doświadczenia wiem, że większość dziewczyn ma na to ochotę nie mniejszą niż jej koledzy. Tylko one potrzebują do tego odpowiedniej oprawy…

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Na uroczystej gali z okazji wręczenia Telekamer piosenkarka Dorota Rabczewska miała nietęgą minę. Nagrody głównej nie dostała (oj! przygasa nam nasza supergwiazda!) za to pokazała się w ciekawej kreacji i wiele osób zastanawiało się: ma majtki czy nie ma? Niezawodny Pudelek sprawę naświetlił…
Dorota Rabczewska (Doda) - majtki

Doda miała majtki na Telekamerach! (DOWÓD)

Dostaliśmy od Was setki maili, w których pisaliście, że Doda pojawiła się na rozdaniu Telekamer bez majtek. Faktycznie – pod pewnym kątem mogło to wyglądać podejrzanie. Mamy jednak dowód na to, że założyła bieliznę. Na zbliżeniu wyraźnie widać materiał. Po prostu wcina jej się w cipkę.
Doda nie jest jeszcze gotowa na ten rodzaj promocji. Na razie jest na etapie opowiadania o chodzeniu do łóżka z dziewczynami. Ale świat idzie do przodu – nie traćcie nadziei. Jeszcze ją kiedyś przyciśnie.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Statystyki bloga

  • 2,802,945 wejść od 23 XI 2007 r.

Moje Liceum

Moje Liceum - Pamiętnik licealisty

Blog tylko dla osób powyżej 18 lat. Zaraz pójdę zapytać mamy czy mogę przeczytać to, co tutaj przed chwilą napisałem...  
Zobacz celebrities nago, poczytaj o skandalach z udziałem polskich i zagranicznych gwiazd (dużo zdjęć!)...
 

 

luty 2008
P W Ś C P S N
« sty   mar »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
2526272829  

Poprzednie miesiące

Statystyki/Rankingi

Countomatsite statistics  


Mój blog jest warty 48.550,44 USD.
A ile jest warty Twój blog?

.

Licealista

[...]