You are currently browsing the daily archive for marzec 4th, 2008.

Wybrałem się wczoraj do Białej Podlaskiej na francuski. Tym razem nie sam, bo z moim przyjacielem Pawłem i jego dziewczyną Kasią. Oni mieli sobie pochodzić po sklepach i trochę sobie pobyć ze sobą, a ja w tym czasie czegoś się nauczyć. Umówiliśmy się, że jak skończę lekcje to spotkamy się na placu Wolności, a stamtąd pójdziemy już razem na dworzec i wrócimy autobusem do domu. Jako, że cały czas wiało i trochę trudno było mi stać na placu skróciłem sobie oczekiwanie na nich i wszedłem do czegoś w rodzaju połączenia sklepu, baru i kawiarenki internetowej. Poinformowałem SMS-em o tym Pawła i kupiłem sobie dla rozgrzania się herbatę i zająłem się oczekiwaniem na mojego przyjaciela i jego Kasię. Trochę znudzony przeglądałem wystawione na sprzedaż czasopisma i jakoś tak bez specjalnego zaciekawienia zerknąłem na oglądaną przez jakąś dziewczynę siedzącą przed monitorem w kącie stronę internetową. I to był właśnie mój blog. Ha! Jestem sławny! Ha! Dziewczyna była na oko kilka lat ode mnie starsza, co tu owijać w bawełnę, ładna. Niestety, nie wiem dokładnie, którą akurat stronę czytała, bo aż tak dobrego wzroku nie mam…
Akurat w tym czasie weszli Kasia z Pawłem. Nic im nie powiedziałem, bo Kasia nie jest wtajemniczona, ale zza jej ramienia dałem Pawłowi znak, żeby też zerknął na monitor. Zerknął i tez widział.
Do naszego miasteczka wróciliśmy już bez przygód. Zastanawiam się jak to jest, bo chyba czytają mnie prawie wyłącznie dziewczyny – 90 procent komentarzy mam od dziewcząt, a teraz jeszcze ta czytelniczka z Białej Podlaskiej… No, dobrze… koniec tego napawania się własną popularnością, bo zaraz wbiję się w taką dumę, że nic więcej nie dam rady napisać!
Pozdrawiam Cię czytelniczko z Białej Podlaskiej!

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Są rzeczy, które naprawdę lepiej robić w domowym zaciszu. I to nie tylko dlatego, że tak właśnie wypada albo, że stary obyczaj tak nakazuje, ale również dlatego, że możemy skończyć w ramionach wielkiego pluszowego misia zamiast w wymarzonych ramionach wybranki serca…
A ten filmik dedykuję wszystkim tym, którzy ze swojego prywatnego życia pragną zrobić publiczne show i próbują lansować się nie zważając na to czy inni ludzie w ich otoczeniu pragną tego samego co oni czy też nie.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Scarlett Johansson nago
Akurat Scarlett Johansson nigdy nie była moją ulubienicą jeżeli chodzi o hollywoodzkie aktorki (chyba głównie przez te fatalne usta i umiejętności aktorskie na poziomie Kasi Cichopek), ale sądzę, że wielu jej wielbicieli znalazłoby się również nad Wisłą. A teraz kosmate marzenia i sny jednego z nich mogą się spełnić. Wystarczy wygrać licytację, w której Scarlett Johansson wystawiła na aukcję… siebie samą.
Bogatsi fani amerykańskiej celebrities mogą wziąć udział w trwającej chyba jeszcze do dziś licytacji, której zwycięzca spędzi cały wieczór w towarzystwie aktorki. W dodatku nie będzie to wcale taki zwyczajny wieczór. Osobnik, który zapłaci najwięcej będzie towarzyszył Scarlett Johansson na premierze jej najnowszego filmu z jej udziałem – He’s Just Not That Into You.
Scarlett Johansson nie jest co prawda pierwszą gwiazdką, postanowiła wziąć udział w tego typu aukcji, bo pierwsza była chyba swego czasu Shakira.
No, to teraz czekamy na spacer po czerwonym dywanie Scarlett Johansson w towarzystwie jakiegoś forsiastego chłopaczka, który równie dobrze może przyjść na premierową galę w sweterku a la Krzysztof Kononowicz.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

…a policja im jeszcze w tym pomaga:

Ochrona sklepu nagrywała rozebraną dziewczynę
To nie pierwszy przypadek, że ochrona w polskich sklepach nadużywa władzy, upokarzając czasem nawet niewinnych ludzi. Dziennik «Polska» dotarł do nagrania z kamery przemysłowej w słupskim supermarkecie francuskiej sieci Leclerc.
Blisko dziesięciominutowy film, przekazany redakcji przez byłego ochroniarza, pokazuje przeszukanie przez policjantkę 20-letniej Pauliny R. podejrzanej o kradzież. Zawstydzona dziewczyna rozbiera się niemal do naga. Prawnicy nie mają wątpliwości: to naruszenie prawa.
Na nagraniu wyraźnie widać, że dziewczyna prosi policjantkę by zasłoniła ją kurtką. Paulina jest przekonana, że widać ją przez przyciemnianą szybę pokoju, w którym jest rewidowana. Za szybą ciągle przechodzą ludzie. Do pokoju można wejść, bo nie jest zamknięty.
W trakcie przeszukania kilka razy otwierają się drzwi i zaglądają nieproszeni goście. Dziewczyna wstydzi się, zakrywa się kurtką, zdjętymi spodniami oraz koszulką. Pomaga jej w tym koleżanka, która jest razem z nią, a na koniec również policjantka. W pewnym momencie Paulina orientuje się, że jest nagrywana.
Dziewczyna trafia przed sąd. Za kradzież błyszczyku zostaje skazana na 40 godzin prac społecznych.
Prawnicy, policjanci i prokuratorzy, którym «Polska» pokazała film, nie mają wątpliwości, że naruszono procedury przeszukania i prawo dziewczyny do godnego traktowania.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Słupsku Beata Szafrańska po obejrzeniu nagrania jest zdziwiona praktykami supermarketu. Podkreśla, że naruszono kodeks postępowania karnego. Podczas przeszukania osoba ma mieć zagwarantowane poczucie godności i intymności. W tym wypadku dokonano przeszukania w pomieszczeniu, do którego każdy mógł wejść – stwierdza rzeczniczka prokuratury.
Szafrańska uważa, że zasłanianie kobiety płaszczem świadczy o tym, że nie było tam dyskrecji, nie mówiąc już o kamerze. Nie wiem, jaki był cel tego przeszukania i należałoby wyjaśnić, czy musiało być aż tak szczegółowe – zastanawia się rzeczniczka. Komentując dla «Polski» nagranie z supermarketu, Szafrańska ma także wątpliwości, czy policjantka dochowała procedur, dokonując wyboru miejsca na intymną rewizję.
Powinna się upewnić, że nikt nie ma możliwości oglądania przeszukania – stwierdza trójmiejski prawnik Roman Nowosielski. Adwokat przyznaje, że przepisy nie regulują, czy w takim pomieszczeniu mogą być kamery, ale podkreśla, że filmować rewizję powinno się tylko w celach dowodowych. Uważa, że przeszukanie można było zrobić na komisariacie. W takiej sytuacji można rozważać nawet, czy policjantka przekroczyła swoje uprawnienia – dodaje.
Zdaniem Nowosielskiego, takie nagrania, jeśli powstały nawet przypadkiem, powinny być szybko kasowane. Oczywiście są wątpliwości, które należałoby wyjaśnić, np. czy funkcjonariuszka wiedziała o kamerzedodaje prokurator Beata Szafrańska.
Śledztwa na razie jednak nie będzie, bo pokrzywdzona musiałaby złożyć zawiadomienie do prokuratury.
«Polska» próbowała wyjaśnić sytuację w centrali sieci E. Leclerc Polska. Bezskutecznie. Nie mam pojęcia, dlaczego filmowane są takie osoby – mówi Krzysztof Gajewski, rzecznik prasowy E. Leclrec Polska. I dodaje: Jesteśmy siecią niezależnych przedsiębiorców, w związku z tym każdy sklep odpowiada sam przed sobą.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Statystyki bloga

  • 2,808,760 wejść od 23 XI 2007 r.

Moje Liceum

Moje Liceum - Pamiętnik licealisty

Blog tylko dla osób powyżej 18 lat. Zaraz pójdę zapytać mamy czy mogę przeczytać to, co tutaj przed chwilą napisałem...  
Zobacz celebrities nago, poczytaj o skandalach z udziałem polskich i zagranicznych gwiazd (dużo zdjęć!)...
 

 

marzec 2008
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Poprzednie miesiące

Statystyki/Rankingi

Countomatsite statistics  


Mój blog jest warty 48.550,44 USD.
A ile jest warty Twój blog?

.

Licealista

[...]