
Producenci bielizny z firmy House właściciela marki Virginity twierdzą, że jest 69 sposobów na zachowanie dziewictwa. Interesujące jest to, że jest tylko jeden sposób na jego utratę, a i tak większość ludzi szybciej odkrywa ten jeden…
Kampania reklamowa Virginity pod hasłem Strzeż mnie Ojcze wywołuje coraz większe zamieszanie i co i rusz podnoszą się głosy, ze to nieuprawnione wykorzystywanie symboliki religijnej skojarzonej z seksem jest obrazoburcze, skandaliczne i obraża uczucia religijne ludzi. A ja tam nie czuje się wcale zgorszony zarówno quasi-różańcem w dłoniach dziewczyny na reklamach jak i niby to zapożyczonymi z modlitwy słowami Strzeż mnie ojcze… Uważam, że to bardzo ciekawy pomysł na wykorzystanie zamieszania wokół kampanii reklamowej, bo samej firmie w praktyce nie można niczego zarzucić – bo to, że nastolatkom sugeruje petting zamiast seksu nie może być zarzutem. Bo akurat to samo należałoby zarzucić dziewięćdziesięciu dziewięciu procentom seksuologów, psychologów i ginekologów…
A tak przy okazji: nie wydaje się Wam, ze te reklamy są jakieś takie bardzo amerykańskie? Cały ten antourage przypomina mi nieco zaoceaniczny styl purytańskiej Ameryki z jej srebrnymi obrączkami dziewictwa zarówno poprzez stylistykę ubioru jak i wystroju. A poza tym kojarzy mi się z czymś jeszcze amerykańskim: połączeniem oficjalnych bardzo zasadniczych norm z wszechobecnym rozpasaniem erotycznym w amerykańskiej kulturze.
[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty





28 comments
Comments feed for this article
5 marzec 2008 @ 4:10 pm
Gimnazjalistka
oczywiście że sie podoba;p
5 marzec 2008 @ 4:10 pm
Gimnazjalistka
takie męskie stringi są zajebiaszcze…
5 marzec 2008 @ 4:28 pm
Licealista
W życiu bym czegoś takiego nie założył ;P
Pozdrawiam!
5 marzec 2008 @ 5:25 pm
bbasia
Nigdy nie mów nigdy :P.
Pomysł na kampanie – bezcenny :D
5 marzec 2008 @ 5:38 pm
Licealista
Jakoś o tym nie wspomniałem w poście, ale bardzo mi się podoba wykorzystanie symboliki liczby 69. Rewelacja…
Wiesz… podkreślę to jeszcze raz: nigdy. Różne rzeczy miałem na sobie, ale coś takiego raczej by mnie chyba krępowało. To już wolę całkiem nago albo boraty – przynajmniej śmieszne.
Pozdrawiam!
5 marzec 2008 @ 5:41 pm
bbasia
A jakbyś się tak napił i % uderzyły Ci do główki to nie wiadomo czy byś nie ubrał stringów :P.
5 marzec 2008 @ 5:49 pm
Licealista
Raz się jeden w życiu na poważnie upiłem – miałem wtedy jakieś cztery czy pięć lat. W domu była jakaś impreza: przyjechało pół rodziny, na stole mięsiwa, pasztety… no i wino ojca roboty. W pewnym momencie towarzystwo wyległo przed dom coś tam oglądać. A ja wykorzystałem moment i podopijałem ze wszystkich kilkunastu kieliszków. Ponoś spałem po tym trzy dni. A potem to już nigdy świadomości nie straciłem, chociaż piję dość często, to raczej z umiarem. Ale kto wie co czeka mnie w przyszłości…
Pozdrowienia!
5 marzec 2008 @ 5:58 pm
bbasia
Więc teraz przyznałeś mi rację :D. Dziękuję :)
5 marzec 2008 @ 6:02 pm
Licealista
No widzisz jaki jestem miły i układny ;)
5 marzec 2008 @ 6:04 pm
bbasia
eeeee czyli przeciętny w moim rozumowaniu :P
5 marzec 2008 @ 6:12 pm
Licealista
Paskuda! ;P ;)
5 marzec 2008 @ 6:13 pm
bbasia
Dziękuję za komplement :)
5 marzec 2008 @ 8:11 pm
cutebellatrix
:D
Tak, symbolika 69 jest ciekawa, zwł że tak mniej wiecej wygląda symbol Raków (jestem Rak ;p)
Licealisto, na studiach poznasz, co to prawdziwe chlanie… Chociaż i teraz można xD
5 marzec 2008 @ 8:31 pm
bbasia
Myślę, że Licealiście nie chodzi o symbol Raka :P.
W liceum już pozna co to chlanie poczekajmy tylko do klasy maturalnej :)
5 marzec 2008 @ 9:33 pm
cutebellatrix
Wszystko zależy od towarzystwa. A widzę, że ziomków ma niezłych… ;) Jakby co, wbijamy się na 18tkę ;p
5 marzec 2008 @ 9:41 pm
sumiczka
Mój brat takie dostał, na urodziny, niechciał ich więc oddał dziadkowi. Tzn. niby taki prezent imieninowy czy tam urodzinowy (dla jaj), a babcia spaliła w piecu jako “sztański wymysł”
5 marzec 2008 @ 9:57 pm
Mrówka
Wliceum już pozna co to chlanie poczekajmy tylko do klasy maturalnej :)
To niektórych (nie wskazuję na siebie xD) złapało w pierwszej, czasem nie?
5 marzec 2008 @ 9:58 pm
cutebellatrix
Stringi?! A to numer xD
5 marzec 2008 @ 10:22 pm
bbasia
Mróweczka mnie złapano już w gimnazjum w ostatniej klasie :|.
Na osiemnastkę…Czuję się staro xD
5 marzec 2008 @ 10:23 pm
bbasia
*Mrówka
5 marzec 2008 @ 11:00 pm
cutebellatrix
Ja od swojej 18tki powtarzam: czas umierać xD
6 marzec 2008 @ 2:11 am
genitalia
Powiem tak – połączenie religii z seksem jest banauem. Każde dziecko wie, że kończy się to tylko i wyłącznie w jeden sposób – głośnym skandalem, rozgłosem i masą pieniędzy. I tutaj firma House ma u mnie minus. Opórcz nieciekawego i niczym nie wyróżniającego się asortymentu odzieży.
ale reklama ładna pod względem estetycznym.
6 marzec 2008 @ 3:47 pm
Licealista
>cutebellatrix
Nie o astrologie mi jednak chodziło, bo to akurat dość egzotyczne skojarzenie w tej kwestii…
Do alkoholizmu raczej się nie przekonam chyba, skoro do tej pory się nie przekonałem…
>bbasia
No, właśnie…
Jakbym chciał poznać co to chlanie to zaprzyjaźniłbym się z innymi kolegami z mojej klasy a nie z Kubą i Pawłem…
>genitalia
Też wolę inne marki, ale one tak fajnie się nie reklamują :(
Pozdrawiam!
6 marzec 2008 @ 4:06 pm
cutebellatrix
>genitalia
House, jak i większość marek domów towarowych, ma zawsze nieciekawe ubrania. Czasami znajdzie się jakiś rodzynek. Ot, ostatnio na wyprzedaży w Reporterze znalazłam fajną bluzkę. I tyle.
> Licealista
Wiem, ze Ci nie chodziło o astrologię. Mi chodziło o to, że 69 jest dwuznaczne… I ostatecznie można sobie pomyśleć, ze Raki to lubią.
I słusznie. Alkoholizm be.
6 marzec 2008 @ 4:18 pm
Licealista
Ja tam już wolę Carry… ;)
Słusznie, że Raki to lubią, czy słusznie, że alkoholizm jest be?
7 marzec 2008 @ 12:36 pm
Mała dziewczynka
Tak, raki lubią pozycję 69!!!
7 marzec 2008 @ 1:02 pm
cutebellatrix
Słusznie z alkoholizmem.
A 69 niczego sobie ^^ chociaż sa i inne rzeczy, które tygryski lubią najbardziej ;)
7 marzec 2008 @ 3:10 pm
Licealista
>Mała dziewczynka
:)
>cutebellatrix
A co takie tygryski lubią najbardziej? ;)
Pozdrawiam!