Jestem chory. Przeziębiłem się w tych koszmarnych Siedlcach gdzie byłem w ostatnia sobotę z Justyną. W kwestii Justyny nic nowego – Paweł obiecał, że spróbuje dziś pomediować w moim imieniu. Na razie jest tak, że Justyna nie odbiera telefonów, ani nie odpisuje na SMS-y.
Pogoda jest śliczna – cieplutko, milutko, aż się żyć chce: słoneczko tak ślicznie świeci, w ogródku jakieś zielsko zaczyna wyłazić z zeszłorocznej suchej trawy. Jak rano byłem u lekarza, to aż mi się wesoło zrobiło od tego patrzenia na wiosnę jak tam szedłem. Lekarka mnie opukała, osłuchała, wypisała zwolnienie do końca tygodnia z lekcji i kazała o siebie bardziej dbać i się wygrzewać. Ech… współczesna nowoczesna medycyna… Chociaż czego ja się spodziewałem? Tomografii komputerowej?
Wieczorem obiecali przyjść Kasia z Pawłem… miło z ich strony.
A tak już zupełnie na marginesie uaktualnienie do notki o powieści napisanej przez Annę Powierzę czyli serialową Czesię: ponoć numer miesięcznika Playboy z jej rozebraną sesją i jej facjatą na okładce był najgorzej sprzedającym się numerem tego pisma od iluś tam wydań. Wikipedia twierdzi, że dziewczyna skończyła filozofię… Ale co myślę o filozofii i osobach zajmujących się tą pseudonauką to już wszyscy moi czytelnicy wiedzą.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty





9 comments
Comments feed for this article
11 marzec 2008 @ 2:57 pm
Mała dziewczynka
Zdrowiej szybko! A Justyną się nie martw. Bedzie dobrze!
11 marzec 2008 @ 3:03 pm
mojblog
Po pierwsze – zdrowia. A po drugie – mi się ta Ania nawet podoba… :)
11 marzec 2008 @ 3:11 pm
Licealista
>Mała dziewczynka
Dziękuję!
>mojblog
Dziękuję! Też nie rozumiem dlaczego ten akurat numer tak źle się sprzedawał. Wygląd Ani Powierzy jest ok… a poza tym jakoś tak mi jej dziś szkoda. A bo to ona jedna nie ma talentu literackiego, a pisze? Setki takich. Żeby daleko nie szukać – Dorota Masłowska choćby. Pisaniny Masłowskiej nie zmęczyłem, a Powierzy – tak. Więc chyba aż tak źle nie jest, bo za swoje wypociny Dorota jakieś nagrody dostawała. Paszport Polityki chyba czy coś od Gazety Wyborczej?…
Pozdrawiam!
11 marzec 2008 @ 3:52 pm
bbasia
Licealisto wynocha do wyrka i nie warz się z niego wychodzić chyba, że do toaletki :). Myślę, że Twoi czytelnicy jakoś przeżyją tydzień bez Twoich notek (będzie ciężko, ale damy rade :) ). No chyba, że masz laptopa to możesz pisać ale leżąc pod kołderką :).
Co do Justyny nie rozumiem chyba tej dziewczyny, ale nie oceniam jej skoro nie poznałam. W każdym razie życzę szczęścia i szybkiego powrotu do zdrowia :D.
11 marzec 2008 @ 5:03 pm
Licealista
Mam laptopa. Leżę teraz pod kocem, popijam sok z malin i czekam na Kasię i Pawła. Niedługo, mam nadzieję, że przyjdą. Notki najprawdopodobniej będą – może nawet więcej, bo mam więcej czasu na internet ;)
Dzięki!
11 marzec 2008 @ 5:04 pm
bbasia
tylko się tam za bardzo nie przemęczaj :P
11 marzec 2008 @ 5:07 pm
Licealista
Trudno jest się zmęczyć grą w EU. ;)
11 marzec 2008 @ 6:20 pm
Mrówka
Zdrowiej.
Ale masz czas pisać nam różne nowinki przynajmniej ;)
12 marzec 2008 @ 10:52 am
Licealista
Dzięki, Mrówka!