You are currently browsing the daily archive for marzec 18th, 2008.
Zainteresowanie aktorką Mischą Barton ostatnio jakoś bardzo spada. Jeszcze nie tak dawno temu właściwie nie było dnia, aby różne media o niej choćby nie wspominały w dowolnie wybranym kontekście; dzisiaj artykuły jej poświęcone są coraz rzadsze. Chyba właśnie dlatego też Mischa Barton nie miała najmniejszych oporów przed rozebraniem się w filmie: bo dla kariery – wszystko…
Mischa Barton pojawiła się więc topless w filmie Closing The Ring, który okazał się podobno zupełnie przeciętny i nawet gołe piersi aktorki nie pomogły w ściągnięciu widowni do kin.


[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty…
Na stronie Egoisci.pl znalazłem dziś takiego oto newsa:
Dmuchane lale z Hollywood
Spełniły się najskrytsze pragnienia panów. Każdy, kto marzył o miłosnych igraszkach Evą Longorią, Lindsay Lohan, Jessicą Simpson, czy Jessicą Albą, teraz może zaspokoić swoją zachciankę za jedyne 19,95 dolarów.
Firma Pipedream Productions wypuściła na rynek dmuchane lalki, będące podobiznami (cokolwiek to znaczy) najseksowniejszych aktorek oraz piosenkarek (Jennifer Lopez, Christina Aguilera), i teraz nawet przeciętniak z Teksasu może pofiglować ze znaną z telewizji sex-bombą.
W zestawie sławnych lalek do dmuchania nie zabrakło również Paris Hilton (bezpieczniej niż w realu, gdyż bez ryzyka zarażenia się opryszczką narządów płciowych) oraz Sary Jessiki Parker – dla mniej wybrednych.
Wiemy, że macie swój typ w przypadku, gdyby pojawiła się polska wersja tych zabawek.

Co prawda osobiście nie gustuję w tego typu zabawkach, ale jakoś bardzo mi się te lale podobają – a i cena jest bardzo przystępna. Pięćdziesiąt złotych to mniej niż życzy sobie panienka z przeciętnej agencji towarzyskiej…
[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty…
[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty…
Mój przyjaciel Paweł pożyczył mi wczoraj nowiutką książeczkę Ewy Białołęckiej pt. Wiedźma.com.pl – dobrze jest mieć przyjaciół… Przeczytałem prawie jednym tchem wczoraj wieczorem, bo książka jest po prostu świetnie napisana i czyta się ją znakomicie. Nie czytałem nic tak dobrego od zbioru opowiadań napisanych przez Andrzeja Pilipiuka – 2586 kroków. Zresztą u Ewy Białołęckiej odwołań do Andrzeja Pilipiuka trochę jest. Szczególnie do jego serii o bimbrowniku-egzorcyście Jakubie Wędrowyczu…
Główną bohaterką powieści jest Krystyna Szyft, młoda redaktorka wychowująca samotnie małe dziecko i klepiąca biedę kątem u rodziców. Poza tym Krystyna Szyft zwana przez wszystkich Reszką jest jeszcze uzależniona od kawy i internetu – niekoniecznie w tej kolejności. Dziewczyna niespodziewanie dostaje spadek po swej stryjecznej babce – zapomnianej przez resztę rodziny – dom we wsi Czcinka, której nie ma na żadnych dostępnych mapach i nawet google nie pomaga w odszukaniu miejscowości. Nie będę streszczał tutaj całej powieści, bo jest naprawdę warta przeczytania, a nie chcę mieć na sumieniu zniechęcenia kogoś do czytania swoim wpisem. Ja tak dobrze jak Ewa Białołęcka niestety nie piszę więc tylko bym wszystko popsuł. Powiem jeszcze tylko tyle, że tytułową wiedźmą jest wyżej wspomniana spadkodawczyni i stryjeczna babka głównej bohaterki Katarzyna Szyft, która próbuje kierować losem nawet zza grobu.
Zgrzytem w całej powieści jest umiejscowienie jednego z miejsc przestępstwa na strychu domu dochtóra. Bo jakoś trudno mi uwierzyć w zbieg okoliczności i w to, że inteligentny wykształcony facet mieszkający nielegalnie w cudzym domu przez cztery lata ma na strychu takie niesamowitości i nic o tym nie wie. Co jest na strychu – zostawiam do doczytania.
Według mnie szykuje się nowa seria wydawnicza, bo głupio byłoby tak zostawić tak ładnie rozbabraną scenografię. Być może już za jakiś czas Krystyna Szyft, będzie godną następczynią pilipiukowego Jakuba Wędrowycza? Kto wie?
A, i jeszcze jedno: ta powieść jak wszystkie inne wychodzące spod klawiatury Ewy Białołęckiej kończy się dobrze – dokładnie w tym samym niemal miejscu w którym się zaczyna…
[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty…
Szukałem dziś w google jak sie poprawnie pisze sex appeal i na dziesiątym miejscu wyskakuje piosenka Eugeniusza Bodo.
[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty…





Ostatnio skomentowane