You are currently browsing the daily archive for marzec 19th, 2008.


No i dlaczego Wy dziewczyny tak upieracie się przy klasycznej gimnastyce?

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Dziewczyna, którą tu widzicie zwie się to Keeley Rebecca Hazell. To brytyjska fotomodelką, która zdobyła sławę dzięki swoim naturalnym piersiom, które jak dotąd nie zostały powiększone (rozmiar 32E).
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Keeley Rebecca Hazell - odlew
Cóż… nawet sztuka współczesna potrafi być czasami interesująca…

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Na początek artykuł z Rzeczpospolitej, żeby w ogóle wyjaśnić kim jest Ashley Alexandra Dupré i dlaczego o niej teraz tak głośno:

Kariera dziewczyny gubernatora
Skutki amerykańskiej seksafery. Jeszcze niedawno była mało znaną początkującą piosenkarką. Dziś luksusowa prostytutka, z której usług korzystał gubernator Nowego Jorku Eliot Spitzer, przeżywa chwile sławy przywodzące na myśl czasy Moniki Lewinsky.
On był znanym gubernatorem Nowego Jorku, ona powabną dziewczyną, która za ogromne pieniądze sprzedawała swe ciało. Gdy ich potajemne spotkania wyszły na jaw, jego kariera, łącznie z marzeniami o prezydenturze, legła w gruzach. Eliot Spitzer, który jako Klient Numer Dziewięć korzystał z usług ekskluzywnej agencji towarzyskiej Emperors Club, podał się w zeszłym tygodniu do dymisji, na zawsze odchodząc z polityki. Ale dla jego ulubienicy Kristen drzwi do kariery i pieniędzy właśnie się otwierają.
Od kiedy w zeszłym tygodniu prasa ustaliła, że Kristen to tak naprawdę aspirująca piosenkarka Ashley Alexandra Dupré, jej zdjęcia wyparły z programów telewizyjnych, gazet i stron internetowych znacznie mniej atrakcyjny wizerunek zasmuconego Spitzera. Stronę 22-letniej Ashley na portalu MySpace zdążyło obejrzeć 5 milionów osób, nim natłok internautów spowodował jej zawieszenie. Tłum reporterów rozbił obóz przed apartamentowcem na Manhattanie, gdzie mieszka Dupré, i przed domem jej matki w New Jersey.
To dla mnie bardzo trudny czas. Nie chcę, by ludzie widzieli we mnie potwora – powiedziała Dupré «New York Timesowi» i od tamtej pory unika wypowiedzi dla mediów. Ale ze słów jej przyjaciół cytowanych w mediach można wnosić, że Kristen nie przepuści okazji do zdobycia pieniędzy i sławy, nawet jeśli nie jest to do końca dobra sława.
Magazyn «Hustler» zapowiedział, że chce w najbliższych dniach zaproponować Dupré rozbieraną sesję zdjęciową. Szef «Hustlera», słynny skandalista Larry Flynt, jest skłonny zapłacić jej milion dolarów za podzielenie się z czytelnikami urokiem osobistym.
Dziewczyna może też liczyć na oferty z branży filmowej, choć na razie nie z Hollywood. – Ashley Dupré jest bardzo piękna, jesteśmy nią wielce zainteresowani – oznajmił Steven Hirsch, prezes studia filmowego Vivid Video specjalizującego się w filmach porno. Dodał, że jego firma przygotowuje właśnie propozycję umowy dla Dupré. Jak podaje prasa, typowy kontrakt z Vivid Video pozwala zarobić aktorce ok. 100 tys. dolarów rocznie w zamian za kilka ról.
Dla samej Dupré najważniejsza może być jednak kariera muzyczna. – Ona ma ogromny wrodzony talent, a poza tym potrafi ciężko pracować – twierdzi jej nauczycielka śpiewu Amy Gruszewski. Moja muzyka to ja, ja to moja muzyka. Wypływa z tego, przez co przeszłam – napisała na stronie internetowej Dupré. Znajomość ze Spitzerem pomogła jej także na tym froncie. Do środy dwa utwory Dupré dostępne na portalu muzycznym Amiestreet.com można było kupić po 9 centów za sztukę. Dziś za ściągnięcie What We Want lub Move ya Body trzeba zapłacić 98 centów. Darmową reklamę robią Dupré stacje radiowe w całym kraju, które chętnie grają słuchaczom muzykę dziewczyny Spitzera.
Jej znajomi twierdzą, że choć gwałtowne zainteresowanie mediów ją zaszokowało, o Ashley można być spokojnym. – Nie przewróci jej się w głowie – uspokajał w wywiadzie telewizyjnym jeden z jej znajomych. Dupré wychowała się co prawda w zamożnym domu w New Jersey, ale jako nastolatka uciekła do Nowego Jorku, by żyć na własny rachunek. Marzyła o karierze muzycznej, ale gdy okazało się, że ciężko z niej opłacić czynsz, zaczęła pracować dla Emperors Club, z którego usług korzystał gubernator Spitzer.
Wiem, czego chcesz. Czy dasz sobie ze mną radę? – śpiewa Ashley Alexandra Dupré. Eksgubernator nie dał rady. Wkrótce się okaże, czy dadzą sobie radę słuchacze.
Piotr Gillert

Ashley Alexandra Dupré - prawie nago

Piosenek wykonywanych przez Ashley Alexandrę Dupré można posłuchać na jej profilu na MySpace – MySpace: Ashley Alexandrę Dupré – są rzeczywiście nawet przyzwoite, choć w tym kontekście słówko przyzwoite brzmi dość zabawnie.
Właściwie tego chyba należało się spodziewać już wcześniej i dziwię się trochę, że ktoś dopiero teraz zrealizował ten pomysł. Do tej pory dziewczyny przyłapane na seksie z jakimś politykiem najczęściej udzielały kilku suto opłacanych wywiadów, czasami pozowały do zdjęć dla tego lub owego czasopisma, niektóre co bardziej rozgarnięte pisały książkę ze wspomnieniami z łóżkowych ekscesów z jednym lub drugim politykiem… Żadna jednak nie wpadła na pomysł wykreowania własnej kariery na bazie pięciu minut w blaskach reflektorów włączonych po tego typu obyczajowym skandalu. Zastanawiam się nawet czy nie był to zaplanowany i w pełni zagrany perfidny plan, który miał za zadanie wypromowanie artystki. Bo, zastanawiam się tak tylko, cała ta Ashley Alexandra Dupré jest zadziwiająco dobrze przygotowana do odegrania swojej roli i wskoczenia na wyższą półkę show-businessu…
A może do dziewczyny po prostu uśmiechnął się los, a ona ten uśmiech potrafiła zauważyć i wyzyskać? Wypada jej chyba teraz życzyć dużo szczęścia… bo Ashley Alexandra Dupré raczej będzie się dobrze prezentowała na światowych salonach.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Przez kilka ostatnich dni (a właściwie nocy…) miałem dość realistyczne sny. O zwykłych bym pewnie nie napisał, ale o takich – czemu nie?
Pierwszy sen przyśnił mi się przedwczoraj i dotyczył jak zwykle nieznanej mi osoby. A właściwie osób, bo w moim śnie wystąpiły aż dwie dziewczyny. Ale od początku: Byłem na jakiejś łące na której było dużo kamieni wbitych w ziemię. Trochę jak jakieś niskie (takie nie więcej niż pół metra ponad miękką trawę) kamienne kręgi. Wszystko to było trochę omszałe ale kamienie były rozgrzane słońcem. W ogóle było ciepło, jasno i bardzo słonecznie. Dziewczyna wyglądała trochę na elfkę albo jakąś istotę nieco nieziemskiego pochodzenia. W każdym razie miała spiczaste uszy, ale poza tym była bardzo piękna i trochę …eteryczna. Trudno to trochę nazwać… Cała łąka pachniała świeżością, trawą i jakby jakimiś ziołami. Dziewczyna siedziała z podkurczonymi nogami na jednym z takich dużych podłużnych głazów, który z jednej strony cały był pokryty mchem a z drugiej był niemal gorący od słońca. Była całkiem naga. Coś do mnie mówiła w obcym języku, który brzmiał trochę jak świergot, ale doskonale ją rozumiałem. Teraz już nie pamiętam o czym rozmawialiśmy, ale gdy śniłem wydawało mi sie to dość ważne.
Potem pojawiła się druga taka sama dziewczyna – obie wyglądały identycznie – i usiadła obok tej pierwszej. Kazały mi wybrać, która z nich jest tą prawdziwą. Wskazałem na tę, która przyszła i usiadła po prawej, bo senna logika wskazywała na to, że zamieniły sie miejscami. Odpowiedź była właściwa i mogłem zdecydować, czy chcę, żeby zostały obie czy któraś ma zniknąć. Zdecydowałem, że powinny zostać obie. One się z tego zaśmiały, a potem znalazły się tuż obok mnie i zaczęły się do mnie przytulać i mnie całować. Miały bardzo ciepłą i miękka skórę pokrytą jakby drobniutkimi włoskami, których wcale nie było widać. Pachniały mchem – bardzo intensywnie. I było to bardzo przyjemne.

Drugi sen dotyczył czegoś w rodzaju pałacowej komnaty.Pokój cały był wytapetowany tkaninami w skomplikowane wzory, stały w nim antyczne barokowe meble, wazy z wielkimi bukietami kwiatów… Było w nim nieco za zimno. W pokoju byłem sam, ale zza ściany dolatywały do mnie odgłosy stąpania po podłodze, wbiegania po trochę skrzypiących schodach… Skądś wiedziałem, że te biegające bose stopy należą do dziewczyny. W pokoju wisiało kilka ni to okien ni to luster w których raz na jakiś czas mogłem dostrzec biegającą po pałacu dziewczynę. Dziewczyna chciała, żebym wyszedł z pokoju i żebym ją dogonił, ale w całym pomieszczeniu nie było drzwi. W końcu ona zrozumiała, że nie mogę się wydostać z komnaty i że musi otworzyć tajemne przejście z zewnątrz. W którymś miejscu na ścianie za moimi plecami zarysowały się najpierw szpary w tkaninie którą był wytapetowany pokój, a następnie dziewczyna na moment do mnie zajrzała i zaraz zniknęła z powrotem w ciemnym korytarzu.
Kiedy zaglądała widziałem ja w jednym z okien-luster na ścianie, ale zanim zdążyłem się obejrzeć – jej już nie było. Zacząłem przeszukiwać ścianę gdzie przed chwilą były te drzwi, ale nie mogłem nic znaleźć i sie wydostać przez nie. Taka sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Dziewczyna pojawiała się na moment uchylając drzwi w którejś ze ścian na innym końcu sali i widziałem ją tylko przez chwile w tych oknach-lustrach. W końcu na podłodze zauważyłem, że jedna z płyt trochę wystaje ponad powierzchnię innych i że da się ja podnieść. Wszedłem w tajne przejście w podłodze i wyszedłem na jakichś wielkich schodach również przez podłogę. Samego przejścia nie pamiętam, tak, jakby oba zarówno wejście jak i wyjście było w jednym miejscu. Kiedy wyszedłem usłyszałem, że dziewczyna wbiega na schody i chce przedostać się do innej ściany sali z której przed chwilą wyszedłem. Schowałem się za jakimiś filarami na tych schodach, żeby mnie nie zauważyła. Dziewczyna wbiegła na górę. Była cała ubrana w białą suknię do ziemi z jakiegoś półprzeźroczystego materiału, bo pomimo tego, że suknia była do ziemi i ciągnęła się nieco falbanami po podłodze to widziałem bose stopy dziewczyny. Poza tym dziewczyna miała bardzo bardzo długie jakby popielate włosy sięgające jej za kolana.
Wiedziałem, że kiedy już wbiegła na górę będzie chciała zajrzeć przez jakieś tajne wejście do pomieszczenia z którego ja wyszedłem. Wszedłem za nią na schody i znalazłem się w korytarzu, który po jednej stronie ma arkady wychodzące na dziedziniec a po drugiej rząd drzwi. Za jednymi z tych drzwi schowała się dziewczyna. Otworzyłem jedne i zastałem ją w momencie, kiedy uchylała tajne przejście. Zauważyła mnie za sobą i wbiegła do komnaty przez uchylone przed chwilą przez siebie drzwi. Wbiegłem do komnaty za nią. Teraz byliśmy w tym samym pomieszczeniu z którego ja wcześniej nie potrafiłem wyjść. Różnic polegała tylko na tym, że teraz na środku stało wielkie łóżko z ogromnym udrapowanym baldachimem. Dziewczyna wskoczyła na łóżko i zaczęła we mnie radośnie rzucał poduszkami. Na łóżku nie było żadnych poduszek, ale okazało się, ze to jej suknia składa się właśnie z tych małych poduszeczek, którymi we mnie rzucała. Kiedy zdołałem podejść do łóżka na którym była ona już pozbyła się wszystkich i teraz siedziała na nim w koronkowej dziewiętnastowiecznej bieliźnie, którą musiałem z niej zdjąć. Jej bielizna była bardzo skomplikowana i składała się z dziesiątków tasiemek, haftek i zatrzasków, które trzeba było odwiązać i odpiąć. Niestety przy tym rozpinaniu i rozwiązywaniu się obudziłem i nie dowiedziałem się jak wygląda bez tej bielizny bosonoga dziewczyna…

Ciekawe czy to jakiś syndrom wyposzczenia, że tak ostatnio na okrągło śnią mi się takie rzeczy?…

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Kristin Davis - sex-wideo
Do internetu wypłynęły kilka dni temu kadry z domowego seks-wideo, w którym występuje Kristin Davis – aktorka znana głównie z roli Charlotte w kultowym już serialu Seks w wielkim mieście. Na video widać jak dziewczyna, bardziej niż podobna do Kristin Davis, zabawia się oralnie z niezidentyfikowanym facetem.
Film video przedostał się do mediów akurat tuż przed premierą kinowej wersji serialu. Odważne ujęcia z wideo, ukazujące łóżkowe wyczyny Kristin Davis, przykują zatem uwagę wszystkich mediów a w szczególności brukowców. Nawet jeśli okaże się, że w nagraniu wzięła udział dziewczyna łudząco podobna do Kristin Davis (bo i takie teorie sie pojawiają…) – rozgłos i reklama są gwarantowane! Inna wersja mówi, że to nagranie ujawnił były łóżkowy partner Kristin Davis i najpierw udostępnił na płatnej stronie z filmami porno. A tutaj jeszcze link do bardziej obrazowego kadru z tego filmu (jak cały ten blog – tylko dla dorosłych! hi, hi…): Kristin Davis – sex-video.

[...] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty

Statystyki bloga

  • 2,813,189 wejść od 23 XI 2007 r.

Moje Liceum

Moje Liceum - Pamiętnik licealisty

Blog tylko dla osób powyżej 18 lat. Zaraz pójdę zapytać mamy czy mogę przeczytać to, co tutaj przed chwilą napisałem...  
Zobacz celebrities nago, poczytaj o skandalach z udziałem polskich i zagranicznych gwiazd (dużo zdjęć!)...
 

 

marzec 2008
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Poprzednie miesiące

Statystyki/Rankingi

Countomatsite statistics  


Mój blog jest warty 48.550,44 USD.
A ile jest warty Twój blog?

.

Licealista

[...]