Trzynastoletnią Megan Meier zabił głupi żart – dziewczynka z niewielkiej miejscowości w amerykańskim stanie Missouri powiesiła się, bo zerwał z nią chłopak, którego poznała w serwisie MySpace. Dopiero po jej śmierci okazało się, że szesnastoletni Josh Evans nigdy nie istniał, bo stworzyła go matka koleżanki, która chciała sprawdzić, czy mała Megan plotkuje o jej córce.
Nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie… – tym razem zamiast obleśnego pedofila siedziała kulturalna pani w dobrze skrojonym kostiumie, podpora lokalnej społeczności, która chciała wiedzieć więcej o swoim dziecku. No, to się dowiedziała…