Wiadomość mówiąca o tym, że uczniowie szkoły w Sanoku nagrali na lekcji film pornograficzny o czym pisałem w artykule Lekcje z edukacji seksualnej w Sanoku, okazała się być jednak odgrzewanym kotletem, a w dodatku niezbyt prawdziwym. Okazało się jednak, że to nagranie nie powstało w naszym kraju – policja, która wyjaśnia sprawę, jest już tego prawie pewna. Wiele ponoć świadczy o tym, że film powstał na Litwie.
Dyrekcja szkoły w Sanoku jest zbulwersowana i rozgoryczona tym, że to właśnie jej placówkę oskarżono i posądzono młodzież z sanockiego liceum o takie wulgarne praktyki. Kazimiera Futyma, dyrektorka Zespołu Szkół nr 5 w Sanoku powiedział:

Odetchnęliśmy z ulgą, że to nie w Sanoku. Ferowanie wyroków i wskazywanie szkoły bez żadnego uzasadnienia jest dla nas bardzo przykre – dla nauczycieli, dla uczniów i dla rodziców. Kogoś tak od razu wskazać? Jest to dla mnie szokiem.

Ja na jej miejscu bym się nie cieszył. Każda szkoła w Polsce ma swoje taśmy prawdy. Widać na te sanockie jeszcze nie przyszedł czas. To trochę tak jak z narkotykami: są w każdej szkole, ale naznaczona jest ta w której zostaną wykryte. Wówczas podnosi się wielki rwetes i wszyscy dyrektorzy szkół krzyczą: U mnie nie było! U mnie nie ma! Są, są… tylko dyrekcja robi wszystko, by nic nie widzieć.
A akurat te szkoły w których narkotyki wykryto i to rozgłoszono są przez jakiś czas wolne od tego. Bo wszyscy się pilnują. Co nie znaczy, że nie palą trawki.

[…] Więcej…