Dzisiaj dwóch idiotów chodzących do mojej klasy – Marcin i Michał – postanowiło urządzić sobie zabawę polegającą na strzelaniu z gumek stringów naszych klasowych koleżanek. Żenujące bywa obserwowanie jakimi troglodytami potrafią być licealiści, ludzie niby należący do elity i aspirujący do czegoś więcej niż tylko piwo przed telewizorem. Wieśniactwo w klasycznym tego słowa znaczeniu. Marcin jest raczej rosłym chłopakiem, ale Michał to chucherko jakich mało: i jemu właśnie się oberwało. Postanowił zaczaić się na Dorotę; na jego pech dziewczynę ze dwa razy większą od niego. Strzelił z gumki jej majtek. Dorota się odwróciła do niego, spojrzała z góry na jego zadowoloną minę i… strzeliła jego. Po pysku. Z takim klaśnięciem, że słyszało to pół szkoły. Michał przewrócił się i po prostu zemdlał. Momentalnie zrobiło się cicho na korytarzu. Dorota popatrzyła na leżącego pseudoadoratora, wzruszyła ramionami i sobie poszła. I tak skończyła się ta głupia zabawa.
I bardzo dobrze, bo gdyby nie Dorota skończyłoby się w naszym liceum chodzenie w biodrówkach i stringach, a ja lubię czasem sobie popatrzeć na odsłonięte tyłeczki naszych klasowych koleżanek. A przez tych dwóch idiotów – Marcina i Michała – dziewczyny bardzo szybko przestałyby przychodzić w tego typu strojach do szkoły.

Dobra; a teraz uwaga do dziewczyn: nie kupujcie takich obcisłych w pasie biodrówek, bo jak je nałożycie to robią się Wam po bokach takie wałeczki tłuszczyku. A to już nie jest takie estetyczne. Lepiej kupić trochę luźniejsze. Wtedy wałeczków nie ma, a Wy wyglądacie dużo bardziej seksownie i ponętnie.

[…] Więcej…