Dziś był dziwny dzień. Niezwykły. Żadna data, ani rocznica, ale dzień okazał się niezwykły. Jeszcze w szkole kiedy razem z Pawłem i Kubą rozmawialiśmy na przerwach właściwe nie spodziewaliśmy się niczego niezwykłego. Potem poszliśmy do Pawła. Sporo rozmawialiśmy o historii, o polityce, o Polsce i i patriotyzmie. Postanowiliśmy coś z tym zrobić.

Wymyśliliśmy demonstracje patriotyzmu. Najpierw ja i Kuba poszliśmy do domów przebrać się w białe koszule i garnitury, kiedy wróciliśmy Paweł już na nas czekał przebrany. Poszliśmy do pobliskiej kwiaciarni i kupiliśmy w niej wieniec przybrany biało-czerwonymi wstążkami. Z wieńcem poszliśmy na rynek naszego miasteczka i uroczyście złożyliśmy go pod pomnikiem bohaterów miasta. Odśpiewaliśmy najpierw Jeszcze Polska nie zginęła a po hymnie jeszcze Rotę i Bogurodzicę – zrobiło się podniośle i uroczyście. Jak nigdy. Mieliśmy łzy w oczach. Nieliczni ludzi przechodzący tamtędy patrzyli na nas jak na wariatów, ale my wiedzieliśmy swoje: wydarzyło się w naszym życiu coś pięknego i wspaniałego. Czuliśmy się Polakami i byliśmy z tego dumni.

[…] Więcej…