Wczoraj czyli w sobotę kolejny raz postanowiliśmy wybrać się na dyskotekę do K. z dziewczynami z Ekonomika. Nasze koleżanki – Magda, Natalia i Kasia – umawiają się z nami tym razem na przystanku autobusowym. Jadę tylko ja i Kuba. Nasz wspólny przyjaciel Paweł tym razem nie może wybrać się z nami na imprezę. Zaanektowała go rodzina na jakiś wyjazd i Paweł chcąc nie chcąc musiał zrezygnować z tej dyskoteki. Szkoda.
Jedziemy więc w pięcioro: ja i Kuba oraz trzy nastolatki Kasia, Natalia i Magda. Spotykamy się na przystanku, dziewczyny już na nas czekają, nie są ucieszone, że nie będzie Pawła – brakuje kompletu. Wszystkie trzy wyglądają nieziemsko pięknie i pociągająco. Osobiście lubię jeżeli dziewczyny chodzą w sukienkach albo w spódniczkach. Kuba chyba też myśli podobnie. Każda ma na sobie króciutką mini z fikuśnym rozcięciem na udzie. Nie mamy czasu, żeby je teraz podziwiać, bo szybko podjeżdża nasz autobus, wsiadamy, kupujemy bilety i jedziemy. Dwadzieścia minut później jesteśmy na miejscu. Kuba przewidział pewne okoliczności przyrody i zaopatrzył naszą gromadkę w dwie butelki podobno niezłego wina. Na dyskotece podobno zaczęli bardziej pilnować, ale nikt nie kontroluje tego co się wnosi do środka. Rozbieramy się w szatni a potem zajmujemy nasz ulubiony stolik w restauracji przy dyskotece, na szczęście jest wolny, zamawiamy w barze jak poprzednio talerz kanapek i napoje. Żartujemy z dziewczynami czy tym razem mają biustonosze na sobie. Kasia odszczekuje, że może chcielibyśmy to sami sprawdzić. Jest trochę wkurzona, że nie ma z nami Pawła. Mój przyjaciel przypadł jej chyba do gustu i ona jemu też. Jest najbardziej zawiedziona jego nieobecnością. Biustonosze są na miejscu.
Kuba idzie z Magdą i Natalią na parkiet. Zostaję sam z Kasią. Rozmawiamy, ale rozmowa nie bardzo się klei. Próbuje ją trochę pocieszyć, niezbyt dobrze to wychodzi. Dziewczyna dopytuje się o Pawła. Mówię jej trochę na wyrost, że mój kumpel mówił mi, że uważa ją za najładniejszą i najseksowniejszą z całej trójki. Wprawdzie nie rozmawiałem o tym z Pawłem, ale znam trochę jego gust i wiem, co mu się podoba a co nie. Kasia ewidentnie jest w jego typie. Dziewczyna dopytuje się o szczegóły, ale ja nie chcę brnąć dalej niż to jest konieczne. To nie ja będę decydował tylko Paweł, a nie chcę robić dziewczynie złudnych nadziei na coś więcej. I tak za dużo powiedziałem. Daję jej za to numer telefonu Pawła. Niech się sami dogadają.
Wraca Kuba i karze nam obojgu iść na parkiet, a sam siada i zabiera się do kanapek. Zostawiamy go z przykazaniem, żeby nie wyjadł wszystkiego, bo następny talerz będzie musiał zamówić na własny koszt. Znajdujemy dwie pozostałe dziewczyny na parkiecie i tańczymy i bawimy się we czwórkę. Kasia jest wyraźnie podekscytowana i widzę jak ukradkiem rozmawia z przyjaciółkami. Mam wątpliwości, czy nie posunąłem się za daleko. Wracamy do części restauracyjnej. Kuba wyraźnie zadowolony jakby wywinął nam dobry kawał siedzi nad nowym półmiskiem kanapek. Do pustych szklanek po coli rozlewamy pod stołem nasze wino. Pijemy zdrowie dziewczyn. Kasia wypija z nami, ale zaraz zabiera swoją torebkę i tłumacząc się poprawianiem makijażu w toalecie znika. Dziewczyny patrzą na nią trochę zaskoczone. My też. Idę z Magdą na parkiet. Przytulamy się do siebie w wolnym tańcu. Czuję jej gorące ciało w ramionach, robi się bardzo romantycznie. Wracamy do stolika po kilkunastu minutach. Kasia siedzi sama z rozmarzeniem i zadowoleniem wypisanym na twarzy. Dziewczęta zaczynają coś do siebie szeptać, a potem przepraszają mnie i znikają we dwie. Jem kanapki. Wraca Kuba z Natalią. Pytają gdzie dziewczyny. Odpowiadam, że nie wiem, że gdzieś razem poszły. Natalia nie wytrzymuje, przeprasza nas i również znika. Zostaję sam na sam z Kubą. Wypijamy po jeszcze jednym kieliszku wina, trochę gadamy, ale tak o niczym. Dziewczyn nie ma już dość długo. Zaczynamy się niepokoić.
W końcu wracają wszystkie trzy pod ręce, rozszczebiotane i zachichrane. Coś wykombinowały. Ale nie chcą powiedzieć co. Natalia i Magda zabierają mnie na parkiet. Tańczymy. W końcu ja też nie wytrzymuję ich ciągłych spojrzeń na siebie i pytam stanowczo co się dzieje. Dziewczyny zabierają mnie na zewnątrz i mówią, że Kasia jak poszła do toalety to wysłała Pawłowi SMS-a w którym napisała coś o tym, że smutno jej bez niego i takie tam. O on do niej oddzwonił i koniec końców umówili się na randkę. Na pojutrze. Mają gdzieś razem pójść ale na razie jeszcze nic nie jest ustalone. Czyli miałem nosa. Coś z tego chyba będzie. Wracamy do stolika. Dziewczyny szczebioczą ze sobą. Mówię Kubie co się dzieje. Kuba stwierdza, że trzeba otworzyć drugą butelkę wina. Pijemy już otwarcie zdrowie Kasi i Pawła. Dziewczyna jest tym trochę speszona, ale wypija z nami. Dopijamy wino, dojadamy kanapki już trochę na siłę. Mój przyjaciel przesadził trochę z tym drugim półmiskiem. Wszystkim humory dopisują. Idziemy tańczyć i już w pięcioro zostajemy na parkiecie aż do końca. Jest świetnie. Kasia jest wniebowzięta. Trochę ukradkiem przed nią obmacujemy z Kubą Magdę i Natalię. Dziewczyny popiskują, trochę się droczą i chichrają. Zabawa jest świetna.
Omal nie spóźniamy się na ostatni autobus. Jest pełny ludzi wracających z dyskoteki. Niemal cudem wpychamy się na jedyny wolny podwójny fotel i w pięcioro jak śledzie w beczce śmiejemy się podskakując na każdym dołku przez który przejeżdża nasz autobus. Dziewczyny są nieźle zmęczone i trochę wstawione. Nie rozumiem jak można się wstawić dwoma kieliszkami niezbyt mocnego wina, ale one to potrafią. Magda pod koniec zasypia na moim ramieniu. Kiedy dojeżdżamy na miejsce trzeba ją niemal wynosić. Odstawiamy z Kubą nasze dziewczęta do mieszkań. Przed każdymi drzwiami następuje seria buziaków. Od Kasi dostaję szczególnie soczystego z podziękowaniami. Mówię jej, że to żadna moja zasługa. Kuba zaczyna żartować, że on też zasłużył. Kasia również go całuje. Dziewczyny się śmieją. Wracamy z moim kumplem do domów. Po drodze wysyłam Pawłowi SMS-a i pytam czy nie ma mi za złe i czy umówił się z Kasią na poważnie czy tak tylko na odczepnego. Kilka sekund później odpisuje, że dziewczyna mu się naprawdę podoba i prosi, żebym mu wymyślił jakąś fajną randkę i pomógł się przygotować. Obiecuje mu coś doradzić. Naszego Pawła chyba wzięło.

[…] Więcej…