I na zakończenie dzisiejszego dnia wiadomość z PAP za WP:

Nastolatka rozpowszechniała pornografię w Internecie
18-latka z Miechowa (małopolskie), która opublikowała w Internecie film z rozebraną koleżanką, odpowie przed sądem za rozpowszechnianie treści pornograficznych. Proces w tej sprawie rozpocznie się 17 grudnia – poinformowała przewodnicząca wydziału karnego Sądu Rejonowego dla Miechowa, sędzia Monika Kobis.
Prokuratura zarzuciła nastolatce, że w kwietniu wysłała ze swojego komputera do jednego z otwartych portali internetowych film przedstawiający jej młodszą o rok koleżankę ze szkoły. Na filmie, nakręconym telefonem komórkowym, koleżanka podczas imprezy rozbiera się, a następnie tańczy na stole.
Jak wynika z ustaleń prokuratury, uczniowie przekazywali sobie film do swoich telefonów komórkowych. Nie udało się ustalić, kto był jego autorem, ale zidentyfikowano komputer, przez który trafił do internetu.
Oskarżona 18-latka w śledztwie nie przyznała się do winy i odmówiła wyjaśnień. Jej młodsza koleżanka, uwidoczniona na dwuipółminutowym filmie wyjaśniła, że nie pamięta tego zdarzenia, tłumacząc się lukami w pamięci. Doniesienie w sprawie rozpowszechniania filmu złożył jej ojciec.
Oskarżonej nastolatce grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Interesujące jak sąd zdefiniuje słowo pornograficzny w tym przypadku, bo jakoś różni mądrzy posłowie, lingwiści, językoznawcy i bóg jeden wie kto jeszcze biedzą sie nad tym już ładnych parę lat i nie jak na razie nie ustalili. A czy naga siedemnastolatka tańcząca na stole to pornografia czy nie to ja jednak miałbym duże wątpliwości. Taniec bardziej kojarzy mi się się ze sztuką, a sztuka pornografią z założenia nie jest.
A poza tym, jeżeli się tyle pije, że traci się kontakt z rzeczywistością to takie są tego efekty. Skoro tańczyła to było jej wesoło.

[…] Więcej…