Justyna Steczkowska bez majtek - koncert
Ledwo wczoraj zasugerowałem dziewczętom z zespołu Queens żeby zamiast poprzestawać na półśrodkach i przebierać się za zakonnice urządziły na scenie zamiast koncertu jakąś orgię z udziałem publiczności to na pewno zainteresują sobą świat, a tutaj okazuje się, że z podobnych raz skorzystała Justyna Steczkowska. Raczej nie sądzę, żeby moich – stawiałbym raczej ba jej przyjaciela i doradcę do spraw stylu Tomasza Jacyków znanego głównie z niewybrednych komentarzy, bezguścia we własnym ubiorze, zepsutych zębów i bywania w lokalach dla homoseksualistów. Co prawda Justyna Steczkowska nie urządziła orgii na scenie, ale pokazała się na niej bez majtek prezentując publiczności to, co większość dziewczyn i kobiet zwykło prezentować jedynie swoim wybrankom. Więc każdy, kto był na tej imprezie mógł zajrzeć Steczkowskiej pod spódnicę i obejrzeć sobie jej krocze.
Tomasz Jacyków
A ja sobie tak dziś pomyślałem, że ekshibicjonizm przypisywany głównie mężczyznom (w stereotypowym ujęciu to przecież facet z rozpostartym płaszczem straszący nocą kobiety po parkach – po co one tam nocą chodzą?) dotyka chyba raczej częściej kobiety. Tyle, że one mają więcej okazji do pokazania się nago – ot, choćby mogą zatrudnić się w jakimś klubie ze striptizem albo opublikować swoje zdjęcia w jakimś kolorowym czasopiśmie specjalizującym się w tej tematyce. A co ma zrobić mężczyzna-ekshibicjonista? Zapotrzebowanie na męski striptiz jest raczej niewielkie więc pozostaje jedynie wizyta w parku nocą.

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty