Jeżeli zdziwiły i zaskoczyły Was stawki jakie wzięły polskie gwiazdeczki za sylwestrowe koncerty to ta wiadomość Was powali: Rihanna zainkasowała 500.000 dolarów za 40 minut koncertu i chyba ustanowiła tym samym noworoczny rekord. Za prywatny koncert dla rosyjskiego miliardera Olega Deripaski, który trwał krócej niż jedna godzina lekcyjna, zainkasowała pół miliona dolarów! Dzięki temu sylwestrowe stawki rodzimych gwiazd wydały się mi nagle jakby mniej podniecające nawet pomimo tego, że wiadomość z Faktu okazała się nieco fałszywa. Doda zarobiła w noc sylwestrową więcej niż Edyta Górniak. Było to nie jak podawał Fakt 80.000, ale tłuściutkie 150.000 złotych! Występ Dody był więc aż tak cenny, że trudno się nawet dziwić, że nie przerwała go nawet, by zebrani we Wrocławiu mieszkańcy mogli przywitać Nowy Rok.
Doda - Sylwester
Tamte 80 tysięcy Doda rzeczywiście zarobiła w Sylwestra, tyle, że rok wcześniej, w Gdańsku, ale wówczas nie była jeszcze tak popularna i sławna. Upubliczniony rozwód z Radosławem Majdanem i towarzysząca mu nieustająca telenowela podniosła jej notowania i idące z tym zarobki niemal dwukrotnie. Jeszcze kilka takich rozstań i powrotów i Dorota Rabczewska spokojnie będzie mogła zażądać tyle co Rihanna od Olega Deripaski.
Poza tym, jak donoszą serwisy plotkarskie tegoroczny występ Doda zaczęła od swojego największego hitu, a jest nim …Dżaga. Przez ostatnich kilka lat artystka nie nagrała więc ani jednej piosenki, którą sama uważałaby za większe osiągnięcie. Oto, co znaczy dobra reklama i marketing w światku celebrities: śpiewać nie musisz, tańczyć nie musisz, pracować nie musisz – wystarczy, że serwisy plotkarskie codziennie przez 365 dni w roku dostaną swoją porcję paszy do przeżucia od ciebie…

A tutaj bonusik: Doda piszczy śpiewając swoją Dżagę

I jeszcze coś na marginesie tematu: kwestia występu Joanny Liszowskiej, która wygrała jakiś czas temu program Jak Oni śpiewają, a teraz wystąpiła na otwartej sylwestrowej imprezie na kilkustopniowym mrozie w Krakowie mając na sobie jedynie cieniutką sukienkę. Fakt donosi:

Joanna Liszowska świetnie również wie, jakie wrażenie robi na widzach płci męskiej jej posągowe ciało, szczególnie gdy seksownie potrząsa tym i owym.

Joanna Liszowska - Sylwester
Kto to robił karierę odmrażając sobie piersi i koncertując dla amerykańskiego wojska? Marilyn Monroe? Rzeczywiście – jak naśladować to mistrzynię, ale czy Joanna Liszowska ma szansę zostać polską Monroe? Hmmm…

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty