Aktorka Weronika Rosati zasłynęła z całej kolekcji kochanków w wieku swoich rodziców. O aktorce zrobiło się najpierw głośno dzięki związkowi ze starszym od niej o 20 lat Mariuszem Maxem Kolonko. Jedynym chłopakiem prawie w jej wieku (starszym jedynie o 8 lat) był raper Tede. To właśnie jemu zawdzięczamy historie o tym, że Weronika Rosati ma zwyczaj robić sobie pełny makijaż przed snem (czego żałosne efekty już widać wyraźnie na jej twarzy). Potem wspominano o bliskiej znajomości z amerykańskim aktorem Valem Kilmerem. Sama Weronika Rosati podgrzewała plotki o romansie, zapowiadając, że na wieść o tym, z kim się teraz spotyka, wszystkim pospadają kapcie. Romans z Kilmerem okazał się trochę naciągany, a jego miejsce zajął 55-letni, lekko nieświeży już hollywoodzki producenta Harvey Weinstein. Wzbudziło to dużo emocji, choć chyba nie do końca zgodnych z założeniami Weroniki Rosati.
No, a ostatnio przyszedł czas na romans z dziadkiem, bo z reżyserem Andrzejem Żuławskim, dzieli ją ponadczterdziestoletnia różnica wieku. Sam reżyser oczywiście wszystkiemu zaprzecza: Nie rozśmieszajcie mnie. Znam Weronikę od dziecka i pomagam jej w karierze.
Pomagający w karierze Weronice Rosati reżyser Andrzej Żuławski był ostatnio widziany z wtuloną w jego ramię podopieczną i trzymający ją za rękę w warszawskiej Galerii Mokotów, (Jakbyście nie pamiętali kim jest Andrzej Żuławski: to ten od głośnego filmu Szamanka, po którym główna aktorka musiała leczyć się psychiatrycznie. W ogóle Żuławski od lat ma opinię dziwaka i osoby poważnie zafiksowanej na punkcie seksu.)

Wracając jeszcze do Mariusza Maxa Kolonko. Pewna sprawa z jego romansu z Weroniką Rosati ciągle pozostaje nie załatwiona. Kolonko obiecał rodzicom Weroniki (jej ojciec polityk Dariusz Rosati – jak donosił swego czasu tygodnik Wprost – mógł być agentem SB), że będzie o nią dbał i pilnował jak oka w głowie. Oczywiście ani Teresa ani Dariusz Rosati nie mieli powodów, żeby nie zaufać zakochanemu i dojrzałemu mężczyźnie. Okazuje się jednak, iż Kolonko zachował się bardziej jak akwizytor niż kochający narzeczony. Na stronie internetowej (WeronikaRosati.com), którą sam stworzył, zamieścił zdjęcia bardzo skąpo ubranej Weroniki. Dziewczyna pozuje do zdjęć, prawie całkiem odsłaniając swoje piersi. Ma przy tym minę wampa, która jednoznacznie potwierdza mocno erotyczny charakter zdjęć. Czy kochający mężczyzna pozwoliłby swojej kobiecie obnażać się przed milionami ludzi? Najwidoczniej Maxowi zamiast na Weronice bardziej zależało wówczas na jej dobrym sprzedaniu. Na rzeczonej stronie do dziś wisi informacja:

Z uwagi na nieustanne naruszanie przez przedstawicieli niektórych mediów i osoby prywatne, dobór osobistych, zasad prywatności i dobrego imienia Mariusza Maxa Kolonko w kontekście publikacji dotyczących Weroniki Rosati, a dokonywane często na podstawie zawartości niniejszych stron, strona WeronikaRosati.com zostaje zawieszona na serwerach do czasu uzyskania rozstrzygnięcia prawnego wynikającego z tych nadużyć.
Media 2000 Communications

(trochę poprawiłem pisownię, bo oryginalny tekst jest z błędami)

No a tak już zupełnie na marginesie tej sprawy: artykuł z serwisu Pudelek.pl sprzed kilku miesięcy. Jakoś nie wywołał on wówczas żadnego zainteresowania mediów. A szkoda, szkoda…

Młoda aktorka uprawiała seks w aucie z reżyserem! (4 wideo)

Grupa przypadkowych osób, które siedziały na parkingu w Wilanowie w aucie ze zgaszonymi światłami, stała się świadkami schadzki znanej młodej aktorki ze starszym reżyserem.
Nie możemy niestety podać marki auta, którym przyjechali. Również na zdjęciach musieliśmy je zasłonić. Przy tak zawężonych kryteriach (młoda aktorka, starszy reżyser) ich tożsamość mógłby zdradzić jakikolwiek szczegół. Ponieważ zaś nie mamy niezbitych dowodów (zdjęć zrobionych przez szybę z bliska) nie chcemy zdradzać, kim są. Pozostaje wam wiara, albo nie w słowa naszego informatora:
Podjechało srebrne… Wysiadła z niego … i … . On poszedł oddać mocz, później wsiedli razem na tylne siedzenia. Najpierw długo i czule się całowali, później przeszli do seksu. Zastanawia mnie, czy są tak głupi czy tak naprawdę po prostu chcieli, żeby ktoś ich widział, skoro wybrali tak oświetlone, nieosłonięte i nieszczególnie odludne miejsce w tej części Warszawy.
Kto wie – może właśnie to ich kręci? Doceniamy ofiarność młodej aktorki – musiała odmrozić sobie tyłek.
Wszystko trwało dobrych kilkanaście minut. Szyby zaczęły parować [jak w Titanicu…]. W końcu ona wysiadła, trzymając w ręku rajstopy, które upadły jej na ziemię. On je podniósł.
Chwilę później podjechał jakiś mężczyzna w bluzie Mercedesem C-klasą. Rozmawiali we trójkę przez około 5 minut. Aktorka pożegnała się z reżyserem (wciąż z rajstopami w ręce), wróciła jeszcze do samochodu po jakąś białą torebkę, pobiegła z nią do samochodu tego pana w bluzie i odjechała.

Wszystko działo się 14 listopada o godzinie 23:30 na parkingu w Wilanowie, na przeciwko Kuźni Królewskiej i Pijalni Czekolady. Świadkowie wydarzeń próbowali nagrać całą scenę, ale kamera w telefonie komórkowym nie sprawdziła się w tych warunkach – w nocy i przez szybę w aucie bardzo mało widać. Publikujemy jednak, bo było tak blisko.
(Tożsamość osób na zdjęciach i filmach do wiadomości redakcji. Gdybyśmy tylko mogli wam powiedzieć, o kogo chodzi…)

Oraz cztery części rzeczonego filmiku… Reżyser i aktorka cz. 1, Reżyser i aktorka cz. 2, Reżyser i aktorka cz. 3 i Reżyser i aktorka cz. 4.
Weronika Rosati - seks w samochodzie z Andrzejem Żóławskim

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty