Podobno gospodarka amerykańska zarabia na Britney Spears i jej problemach 120.000.000 dolarów każdego roku. Głównie chodzi o dochody z reklamy w kolorówkach, stacjach radiowych i telewizji umieszczanych obok informacji o smaczkach z życia gwiazdeczki. Tak się zastanawiam czy przypadkiem śliczne słówko celebrities nie ma czegoś wspólnego z imieniem dziewczęcia… ale to chyba przypadek. Aktualnie amerykańskie, a za nimi światowe, media żyją problemami Britney Spears z jej aktualnym (???) kochankiem Adnanem Ghalibem, który z zawodu jest paparazzi (kurcze! trzeba spolszczyć to słówko, bo tego się nie da odmieniać… paparat? paparac?). Kiedy jeszcze sam Adnan Ghalib nie wskakiwał do łóżka Britney Spears tylko woził się za nią po lokalach rozrywkowych i pstrykał jej fotki to, jak donoszą serwisy plotkarskie, w międzyczasie testował specjalne pompki do powiększania penisów. Czyżby Matka Natura nie obdarzyła go wystarczająco? Przynajmniej jako tester tego typu urządzeń widnieje na oficjalnej witrynie internetowej jednego z producentów seks-gadżetów.
Obecnie Adnan Ghalib zajmuje się głównie ponoć ustawianiem przypadkowych sesji zdjęciowych dla agencji w której dotychczas pracował oraz oferowaniem bulwarówkom rozmaitych zdjęć i filmów wideo z Britney Spears w różnych niezbyt przyjemnych dla gwiazdki stanach świadomości. Ghalib żąda za te taśmy astronomicznych sum. Za prawo do publikacji sześciu filmów z prywatnej filmoteki Britney Spears na którym zataczająca się gwiazdka ma problemy z założeniem majtek chce 2 miliony dolarów.

Miałem wrażenie jakbym oglądał fragment horroru! Britney przez cały czas bełkocze bez ładu i składu, ma napady histerycznego płaczu, przerywane atakami niekontrolowanego śmiechu. Film ukazuje piosenkarkę w chwilach największej słabości. To już nie jest zabawne, czy nawet szokujące, to coś przerażającego. Adnan chce zarobić jak najwięcej na sprzedaży prywatnego życia Britney. Wyraźnie mu się spieszy bo wie, że ich związek nie potrwa długo. Ghalib posunął się o krok za daleko, sprzedaż tych filmów to godny pożałowania akt chciwości.

Specjaliści od psychiatrii orzekli ponoć, że Britney Spears ma poważne problemy psychiczne z osobowością i być może nawet rozdwojenie jaźni. A ten cały Turek Adnan Ghalib bezwzględnie to wykorzystuje.
Ale to, że Britney ma kłopoty w życiu osobistym wcale nie oznacza, że zawodowo wiedzie jej się źle: tabloidy ujawniły, że Britney Spears planuje założyć własną wytwórnię płytową. Ponoć nawet potentat rynku muzycznego, Sony BMG Music, poparł w tym wokalistkę i przyobiecał jej pomoc w utworzeniu firmowanego nazwiskiem Spears przedsiębiorstwa Enslaved Records. Nowe studio muzyczne piosenkarki ma ponoć podpisać kontrakt z nowojorską grupą Mean Venus.
Być może więc część z tych 120.000.000 USD trafi już wkrótce również do kieszeni Britney Spears.
Britney Spears nago - Blender
Z tych 120.000.000 dolarów część również uszczknie amerykańskie pismo Blender, które najnowszy numer niemal w całości poświęca Britney Spears:

«Straciła swoje dzieci, fanów, bieliznę i rozum»
Niedługo ukaże się marcowy numer popularnego amerykańskiego magazynu Blender, na okładce którego umieszczono zdjęcie półnagiej Britney Spears. Niedawno pisaliśmy o tym, że pismo ogłosiło casting na dublerkę piosenkarki. Redakcja magazynu doszła do wniosku, że Spears «straciła figurę» i że potrzebują kogoś z lepszymi kształtami. To, co widać na okładce to ciało znacznie młodszej dziewczyny, która na pewno nie ma za sobą dwóch ciąż. Do Spears należy tylko mocno wyretuszowana twarz.
Najnowszy numer czasopisma jest w pełni poświęcony księżniczce pop i jej niekończącym się problemom. Dziennikarzom udało się dotrzeć do nieznanych do tej pory informacji, a także nakłonić do zwierzeń bliskie piosenkarce osoby. Przyjaciele z dzieciństwa, byli współpracownicy i menadżerowie Britney Spears opowiedzieli o najbardziej intymnych szczegółach jej życia. Czytając wypowiedzi o upadłej księżniczce pop, dowiadujemy się, że już jako dziecko Brit była izolowana od rzeczywistości. Wszyscy zgodnie przyznają, że Spears powinna zupełnie zerwać kontakty z rodziną i sama przywrócić swoje życie do porządku.
«Britney straciła swoje dzieci, fanów, bieliznę i rozum» – głosi okładka. Zapomniano dodać, że straciła także przyjaciół, którzy teraz bogacą się na prywatnym życiu Spears.

No, a tak na zakończenie: mój blog przekroczył dziś 150 tysięcy wejść – niezły chyba wynik jak na trzy miesiące pisania? Żeby nie było, że jestem jakimś hipokrytą – tak! Dziękuję Ci bardzo Britney Spears! To również dzięki tobie! Bo na frazy związane z piosenkarką mam dziennie około 10 wejść – głównie na Britney Spears nago i inne tego typu… Hmmm… to ktoś jej jeszcze nago nie widział?

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty