Researcherzy Dziennika mają chyba dziś bardzo pracowity dzień…

Wykorzystana dziewczynka patronką mebli dla dzieci

Wykorzystana seksualnie 12-latka to dobra patronka dla dziecięcego łóżeczka dla dziewczynek? Tak uważali Anglicy, którzy nazwali mebelek Lolita. Łóżeczko zniknęło ze sprzedaży dopiero po interwencji oburzonych rodziców. Dyrekcja brytyjskiej sieci sklepów Woolworth tłumaczy, że nikt w firmie nie wiedział, kim była Lolita z powieści Nabokova.
Białe drewniane łóżeczko Lolita dla dziewczynek w wieku około 6 lat było do kupienia na stronie internetowej Woolwortha za 395 funtów – informuje brytyjski dziennik Times.
Oferta oburzyła jedną z matek, która opowiedziała o Lolicie innym rodzicom. Wspólnie zaprotestowali przeciw takiej nazwie. Personel Woolwortha początkowo nie rozumiał, o co ten szum i odmawiał wycofania łóżeczka ze sprzedaży, twierdząc, że musi spełniać zapotrzebowanie klientów i iść za nowymi trendami.
Dopiero później rzecznik firmy przyznał: Osoby odpowiedzialne za stronę internetową nigdy nie słyszały o bohaterce powieści Vladimira Nabokova Lolicie i, szczerze mówiąc, wszyscy nasi pozostali pracownicy też. Musieliśmy sprawdzić w Wikipedii. Ale teraz oczywiście już wiemy, kto to taki.
Dziennikarze Timesa widzieli wewnętrzny e-mail, wysłany w panice przez jedną z osób na kierowniczym stanowisku w sieci Woolwortha, gdy firma już zrozumiała swój błąd. Mamy na naszej stronie poniższy produkt. Czy można go jak najszybciej ukryć? A potem muszę się dowiedzieć, jak się dostał na naszą stronę i kto go kupił.
Lolita Nabokova opowiada o 12-letniej dziewczynce wykorzystanej seksualnie przez dorosłego mężczyznę.

Lolita - plakatCóż, o ile ja coś zrozumiałem z książki Vladimira Nabokova to akurat tam stroną czynną, uwodzącą i wykorzystującą była wspomniana dwunastoletnia Lolita (a właściwie Dolores Haze, bo Lolita to zdrobnienie od imienia Dolores), a 37-letni Humbert Humbert jest tylko biernym obiektem uwiedzenia rozerotyzowanej smarkuli. Ciekawe, że mnóstwo firm ma przedmioty z imieniem Dolores w nazwie i nikomu w ogóle to nie przeszkadza, a zdrobnienie Lolita wywołuje takie emocje?…
Ogólnie Lolita to bardzo interesująca według mnie literacka bohaterka. Książka jest ciekawa, choć momentami nieco zagmatwana jakby autor nie mógł się zdecydować o czym ma napisać. Zapewne skrócenie jej o wątki poboczne o jakieś sto czy sto pięćdziesiąt stron dobrze by jej zrobiło… Interesująca jest też kwestia nieznajomości skojarzeń z lolitkami imienia Lolita wśród pracowników Woolwortha. Jakoś nie bardzo jestem w stanie uwierzyć, że we współczesnym zglobalizowanym świecie są ludzie, którzy nie rozpoznają i nie kojarzą Lolity… Bardzo zastanawiające.

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty