Dziś na Pudelku znalazł sie miedzy innymi taki wpis:

Spotkanie Polki z dziewczynami z Tatu (ZDJĘCIA)
Rosyjski duet Tatu, który kilka lat temu zdobył sławę głównie dzięki lesbijskiemu wizerunkowi Julii i Leny, nadal jest popularny za naszą wschodnią granicą. Nasza czytelniczka spotkała je ostatnio na ulicy.
Od ponad roku mieszkam w Moskwie, gdzie o Tatu nadal jest głośno. Można je porównać do polskich Wiśniewskich, ale Rosjanie mają do tych dziewczyn większy szacunek – wyjaśnia nasza informatorka. Wracając po południu do domu, spotkałam je, kiedy wychodziły z bardzo ekskluzywnego seks shopu, mając masę toreb w rękach. Towarzyszyła im brunetka, prawdopodobnie mama Julii.
Podeszłam do nich i poprosiłam o autograf. Lena od razu się zgodziła i z uśmiechem dała mi swój podpis. Julia miała trochę skwaszoną minę i poprosiła, aby nie robić jej zdjęć [hmm, skąd my to znamy?]. Ogólnie obie były w dobrym humorze i sprawiały wrażenie bardzo sobie bliskich – przytulały się i trzymały za ręce. Po chwili podjechał ciemny terenowy samochód, z którego wysiadł wysoki Mulat – chyba chłopak Julii. Mimo, że mówi się o Tatu, że nie są zbyt miłe dla swoich fanów, ja odniosłam inne wrażenie. Zachowywały się całkiem normalnie, były w dobrych humorach.
Kto nie byłby w dobrym humorze po takich zakupach?

Lena Katina i Julia Wołkowa (Tatu) na zakupach w sex-shopie
I jak? Poszłybyście/Poszlibyślcie z mamą albo tatą na zakupy do sex-shopu? Nawet jeżeli zakupy miałyby dotyczyć tylko prezerwatyw (zapachowe, smakowe, a może takie z użebrowaną powierzchnią zwiększającą doznania?…) lub bielizny (strój pielęgniarki, kelnerki, a może majteczki z rozcięciem w kroku?…). Już nawet nie mówię o wyborze wibratorka czy wypożyczeniu jakiegoś filmu przyrodniczego…
Spotkanie było chyba całkowicie przypadkowe i raczej nie jest to efekt scenicznej autokeracji. Pewnie gdyby był to elemaent jakiejś strategii marketingowej napisałyby o tym najpierw rosyjskojęzyczne strony internetowe i prasa kolorowa wydawana w Moskwie albo Sankt Petersburgu. Lena Katina i Julia Wołkowa
tak po prostu mają…

A skoro już mowa o sex-shopach… Niedawno pisałem o ofercie Katie «Jordan» Price, która postanowiła wystawić swoje silikonowe wkładki na aukcję. Teraz celebrities i żona Petera Andre postanowiła pójść za ciosem i wypuścić własną linię prezerwatyw oraz innych erotycznych zabawek. W sygnowanym jej imieniem asortymencie mają się znaleźć między innymi wibratorki, urządzenia do masażu oraz pejcze, a na wszystkich tych produktach będzie widniało zarejestrowane już w urzędzie patentowym logo z nagą «Jordan». Właściwie to nie rozumiem dlaczego dopiero teraz na to wpadli…
Niezorientowanym, kim właściwie jest Katie «Jordan» Price powiem tylko tyle, że to ta dziewczyna, która publicznie opowiadała o tym, że jest gotowa zrobić wszystko, aby urozmaicić swoje życie erotyczne i by tylko nie popaść w rutynę. Pozwoli nawet swojemu małżonkowi przyglądać się kiedy… załatwia potrzeby fizjologiczne:

Już wielokrotnie zdarzało mi się sikać w jego obecności, ale nigdy nie zrobiłabym kupy w towarzystwie Pete’a. No chyba, że chodziłoby o seks.

Cóż, co kraj to obyczaj…
Katie «Jordan» Price - nagie piersi

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty