Kasia Sowińska ponoć wzięła jednak więcej niż te tytułowe trzy tysiące za rozebranie się dla miesięcznika Playboy
Dla mnie bardzo interesujące jest to, że dziewczyna stara się dorobić do tej całej tak prostej czynności jaką jest rozebranie się do naga taką skomplikowaną i wymyślną ideologię:

Cieszę się, że moje zdjęcia brane są jako pewien rodzaj sztuki, nie ma w nich wulgarności, ktoś powiedział: zmysłowa kobiecość. Czego oczekuję? Żeby w tych zdjęciach czytelnicy zobaczyli pewną historię.
Nie wiem, czy moja praca w przyszłości pozwoli mi na pozowanie do Playboya. Czeka mnie sporo pracy w najbliższych miesiącach. W tej chwili pracuję przy dwóch programach w mojej stacji MTV. Jeden to nowy projekt. Mam przed sobą nowe wyzwania i nowe propozycje.

Kasia 3000 Sowińska nago w Playboyu
Kasia 3000 Sowińska goła dla Playboya

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty