I już wiem co to są te tytułowe Paragrafy, kaptury i mysie dziury, o których informacji tak usilnie internauci poszukują na moim blogu (po kilkanaście wejść dziennie, a czasami i więcej!)… Sprawa jest bardzo skomplikowana i dotyczy mocno zagmatwanych kwestii prawnych. Zainteresowanych tą kwestią odsyłam do artykułu: Paragrafy, kaptury i mysie dziury. Osobiście nic z tego nie rozumiem, ale może to i lepiej…
Interesujące jest tylko, dlaczego Google akurat mnie uznało za najlepszego specjalistę w tej kwestii – bo na czym jak na czym, ale na prawie konstytucyjnym to się znam jak świnia na gwiazdach. Cóż, niezbadane są ścieżki Google!

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty