Strzeż mnie Ojcze
Producenci bielizny z firmy House właściciela marki Virginity twierdzą, że jest 69 sposobów na zachowanie dziewictwa. Interesujące jest to, że jest tylko jeden sposób na jego utratę, a i tak większość ludzi szybciej odkrywa ten jeden…
Kampania reklamowa Virginity pod hasłem Strzeż mnie Ojcze wywołuje coraz większe zamieszanie i co i rusz podnoszą się głosy, ze to nieuprawnione wykorzystywanie symboliki religijnej skojarzonej z seksem jest obrazoburcze, skandaliczne i obraża uczucia religijne ludzi. A ja tam nie czuje się wcale zgorszony zarówno quasi-różańcem w dłoniach dziewczyny na reklamach jak i niby to zapożyczonymi z modlitwy słowami Strzeż mnie ojcze… Uważam, że to bardzo ciekawy pomysł na wykorzystanie zamieszania wokół kampanii reklamowej, bo samej firmie w praktyce nie można niczego zarzucić – bo to, że nastolatkom sugeruje petting zamiast seksu nie może być zarzutem. Bo akurat to samo należałoby zarzucić dziewięćdziesięciu dziewięciu procentom seksuologów, psychologów i ginekologów…
A tak przy okazji: nie wydaje się Wam, ze te reklamy są jakieś takie bardzo amerykańskie? Cały ten antourage przypomina mi nieco zaoceaniczny styl purytańskiej Ameryki z jej srebrnymi obrączkami dziewictwa zarówno poprzez stylistykę ubioru jak i wystroju. A poza tym kojarzy mi się z czymś jeszcze amerykańskim: połączeniem oficjalnych bardzo zasadniczych norm z wszechobecnym rozpasaniem erotycznym w amerykańskiej kulturze.

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty