Aktorka Anna Powierza wydała książkę pod wiele mówiącym tytułem Jak zostać sławną. Zdaję sobie sprawę, że niewiele osób wie kim jest Anna Powierza. Najłatwiej będzie ją sobie skojarzyć jako Czesię Kurzawską z tasiemca Klan – to ona. W miniony piątek w warszawskim sklepie Empik odbywała się oficjalna premiera powieści, ale jak donoszą media oprócz aktorki i fotoreporterów nikt nie był zainteresowany tym spotkaniem. Prowadzący spotkanie próbował namówić nawet przypadkowych klientów księgarni do zatrzymania się i zadawania jakichkolwiek pytań. Bezskutecznie.

A ja się pochwalę i napiszę, że jestem prawdopodobnie jedną z nielicznych osób w całej Polsce, które przeczytały tę książkę. Nawet przeczytałem w całości. Hmmm… tonący brzytwy się chwyta… Powieść jest rzeczywiście bardzo słabiutka i bardzo płyciutka. Opisy są stereotypowe, bohaterki jak wycięte z papeterii, sceny żywcem zerżnięte z oklepanych romansideł… bo jak niby nazwać sytuację w której główna bohaterka może wynająć mieszkanie na rok, bo znajoma staruszka wyjeżdża do Australii. Czy takie rzeczy zdarzają się w życiu? Może w Klanie tak, ale w prawdziwym życiu już nie. Anna Powierza sili się na humor, który jest niestety drętwy i nic nie wnoszący – wszystko jest w tej książce na siłę… wymuszone, naciągnięte; hmmm… i cały czas łapałem się na tym, że skądś już to znam. Bo w tej książce nie ma nic nowego: o wszystkim, co zostało napisane w tej książce już z namaszczeniem zdążyła napisać Gala, Viva, Życie na gorąco i TeleTydzień. Po aktorce, która ma filmowe doświadczenie można by się było spodziewać jakichś scen choćby zaczerpniętych z jej własnego serialowego doświadczenia, coś żywego, czego o serialowym aktorstwie jeszcze nikt nie powiedział. A tutaj nic… Pustka. Żadnych ciekawych scen, żadnych ciekawych bohaterów, żadnych ciekawych opisów. Chyba Anna Powierza za bardzo utożsamiła się z Czesią Kurzawską i nie jest w stanie nic innego powiedzieć poza tym co wyczytała w scenariuszu do Klanu. A ta książka jest jeszcze gorsza niż serial.
Jeżeli chciałybyście podejrzeć życie serialowej aktorki „od kuchni” to już chyba lepiej poczytajcie Twoje Imperium czy inne tego typu pisemko; będzie i taniej i ciekawiej. Bo książka Jak zostać sławną na pewno nic Wam o tym nie powie. To bardzo słabiutki scenariusz do jednego odcinka takiego serialu – tyle, że rozwleczony na kilkaset stron powieści.
Jak zostać sławną
Ponoć Stanisław Grzesiuk postanowił zostać pisarzem po przeczytaniu socrealistycznej powieści Jak hartowała się stal radzieckiego pisarza Mikołaja Ostrowskiego. Ówczesne PRL-owskie media wychwalały tę ramotę jako wspaniały przykład literatury. Powieść została zresztą wciągnięta nawet do kanonu lektur szkolnych przez ówczesne nauczycielstwo.
A Grzesiuk Stwierdził, że tak, jak pisze Mikołaj Ostrowski to i on tak potrafi pisać i napisał Pięć lat kacetu – autobiograficzne wspomnienia ze swojego pobytu w niemieckich obozach koncentracyjnych. A ja po przeczytaniu poprealistycznej powieści Anny Powierzy Jak zostać sławną chyba napiszę autobiograficzną powieść Trzy lata gimnazjum o moim pobycie w polskich placówkach wychowawczych. Bo tak, jak pisze Czesia to i ja tak pisać potrafię…
A na zakończenie napiszę jeszcze, że Anna Powierza jest według mnie ładna; żeby nie było, że nic nie napisałem pozytywnego. Mam nadzieję, że ten złamany obcas z okładki to nie jest znak końca jej kariery. Fakt: dziewczyna ma złamane pióro, ale jest mnóstwo przykładów na to, że brak umiejętności pisarskich i aktorskich albo wokalnych oznacza, że nie można być sławną. Kilka możliwości jeszcze jest… można być sławną!

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty