Dzisiejszy Dziennik zamieścił taki oto artykuł:

Działacze SLD na sekswycieczce po jeziorach
Czy znani politycy SLD bawili się z prostytutkami razem z prezydentem Olsztyna?
Politycy SLD, prostytutki i prezydent Olsztyna, który siedzi teraz w areszcie za molestowanie urzędniczek, mieli się bawić podczas specjalnych rejsów na Mazurach. O ekscesach na statku opowiadali w TVN świadkowie, którzy pomagali organizować sekswycieczki po mazurskich jeziorach.
Reporterzy «Superwizjera» TVN odnaleźli kilku znajomych zawieszonego w czynnościach prezydenta Olsztyna. Według nich, Czesław Małkowski miał przygotowywać dla działaczy z centrali SLD tzw. nieoficjalne atrakcje. Zapraszał ich na pokład wynajętego statku. Gościł alkoholem, wybornym jedzeniem i towarzystwem młodych prostytutek.
Powiem szczerze, że umieją pić alkohol. Dużo piją, ale umieją pić – zdradza na nagraniu pracownik barki. Pływał z nami prezydent Olsztyna. Pływały panienki…
Małkowski dość często brał udział w wyjazdach integracyjnych. Jak wynika z relacji ofiar, dochodziło na nich do seksualnych zbliżeń z podwładnymi. Jeden z rozmówców «Superwizjera» przytacza sytuację, kiedy żona prezydenta pojechała z tracącą wzrok córką do Poznania na operację. Żona dzwoniła, żeby przyjechał, a on w tym czasie w Warszawie panienkę «popychał». Dla niego to było ważniejsze i w tym momencie straciłem w ogóle do niego szacunek.
Z kolei były działacz SLD, przedstawiający się jako Andrzej, opowiadał o praktykach rekrutacyjnych prezydenta: Kobiety spotykały się z nim na różnych imprezach. Oddawały się mu i przez to osiągały sukcesy zawodowe – czytamy na portalu TVN24.
Małkowski był postacią wpływową w Olsztynie. Liczyli się z nim przedsiębiorcy, księża i lokalne gazety. Zdaniem świadków, miał wpływ na obsadzanie stanowisk w niemal wszystkich miejskich urzędach. Nie bez powodów miał ksywę Pinochet. Był bezwzględny. Nie wybaczał. Tak było z dyrektorami, z urzędnikami, którzy mówili, że dla nich największym koszmarem była niedziela, bo w poniedziałek idą do roboty i nie wiedzą, za co będą zwolnieni.

A przy okazji jeszcze artykuł o posłach SamoobronyStanisławie Łyżwińskim i Andrzeju Lapperze:

«Spełnię twoje marzenia sado-maso»
Aneta Krawczyk oferowała mojemu mężowi perwersyjny seks – twierdzi żona głównego oskarżonego w seksaferze, Wanda Łyżwińska. Ujawniła właśnie list napisany – według niej – przez Krawczyk. «Spełnię twoje sadomasochistyczne marzenia» – takie obietnice można w nim przeczytać.
Wanda Łyżwińska nie ma najmniejszych wątpliwości, że list jest napisany ręką Anety Krawczyk, choć nie jest podpisany. Jego treść cytuje dziennik Polska. Tę korespondencję znaleziono w trakcie porządków w domu Łyżwińskich w Grójcu.
I co, podobała ci się kara? Zakładam, że spodobała ci się kara. Może chcesz jeszcze? Powiedz kiedy, a spełnię twoje najskrytsze sadomasochistyczne marzenia… – brzmi jeden z liścików.
Łyżwińska zapowiada, że na dzisiejszej rozprawie przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim pokaże ten list jako dowód na to, że to Aneta Krawczyk chciała uwieść Stanisława Łyżwińskiego. Ta kobieta robiła wszystko, żeby zdobyć Stacha. Nie może pogodzić się z miłosną porażką – oskarża żona działacza Samoobrony.
Aneta Krawczyk była wczoraj nieuchwytna, a jej prawniczka nie wierzy w autentyczność listu. Prezentowanie korespondencji, którą moja klientka rzekomo kierowała do pana Łyżwińskiego, jest niczym innym niż próbą jej ośmieszenia i odebrania wiarygodności. Treść liściku wygląda jak przekopiowana z forum dla amatorów praktyk sado-masochistycznych – powiedziała Agata Kalińska-Moc.
Dziś kolejna rozprawa przed piotrkowskim sądem. Na ławie oskarżonych w tym procesie siedzą: Andrzej Lepper i Stanisław Łyżwiński. Są oskarżeni o żądanie usług seksualnych w zamian za pracę. Łyżwiński dodatkowo odpowiada za gwałt. Lepperowi grozi 8, a Łyżwińskiemu 12 lat więzienia.
W tej sprawie skazano wczoraj byłego asystenta Stanisława ŁyżwińskiegoJacka P. Namawiał on Anetę Krawczyk do usunięcia ciąży. Dwukrotnie wstrzyknął jej również lek wywołujący poronienie. Sąd skazał go na 2 lata i 4 miesiące więzienia.

Cóż, jaka parta takie problemy…

[…] Więcej: Moje Liceum – Pamiętnik licealisty